Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać
KS Gwardia WrocławVSAPP Krispol Września
SIATKÓWKA
02 Mar 2019 godz. 18:00

Aktualności

Orbita odfrunęła!

Wrócili. Po 12 latach Gwardia Wrocław znów zagrała w Orbicie i w trzech seta odstawiła jednego z pretendentów do plusligowego awansu – Stal...
Czytaj dalej

Niech to będzie święto!

Przedostatni mecz fazy zasadniczej. Wydawałoby się, nic szczególnego. A jednak! We Wrocławiu w najbliższy czwartek zostanie rozegrane bardzo ciekawie zapowiadające się starcie. Gospodarze,...
Czytaj dalej

Ambicja Gwardzisty

Lepiej niż w pierwszej rundzie, ale niewystarczająco do zwycięstwa. KS Gwardia przegrywa w Jaworznie po tie-breaku i meczu, który śmiało może kandydować do...
Czytaj dalej

Akademicy zatrzymani

Wiele siatkarskich emocji, świetnie funkcjonujący blok i nagroda MVP dla Michała Superlaka. Tak w skrócie można opisać niełatwe zwycięstwo z AZS-em AGH Kraków....
Czytaj dalej

Docisnąć do końca!

Drugie zwycięstwo z rzędu w delegacji osiągnęli siatkarze KS Gwardia. Po dwóch punktach wywiezionych z Sulęcina, tym razem podopieczni trenera Piotra Lebiody wygrali...
Czytaj dalej

O Gwardii Wrocław i nie tylko...

Moja żona zawsze mi powtarzała, że to Gwardia jest tę pierwszą żoną. Spędziłem w tym klubie całe swoje sportowe życie począwszy od zawodnika po trenera, zdobywając medale mistrzostw Polski. Dla mnie Gwardia była, jest i będzie najważniejsza. Z całego serca będę dopingował, żeby znów zdołała się wspiąć na sportowe szczyty.

Władysław Pałaszewski,
Legendarny trener i siatkarz Gwardii

Powiem szczerze, że w czasach mojego grania do hali na Krupniczej przychodziły tłumy. Teraz przychodzi dużo kibiców, ale w porównaniu z tym co było wtedy, to niewiele. Żeby zająć sobie dogodne miejsce, to ludzie na nasze mecze przychodzili dwie godziny wcześniej. Kiedyś fani tłoczyli się za filarami i robili wąziutką ścieżkę dla zawodników, aby mogli zagrać piłkę. Tutaj przychodziło około ośmiuset ludzi. Pamiętam, że graliśmy taki mecz z AZS Olsztyn i ludzie przyszli trzy godziny wcześniej. A żeby się nie nudzili, to mieli ze sobą turystyczny stolik i na nim grali w karty.

Ireneusz Kłos,
Były siatkarz i trener, wybitny reprezenant Polski

Za każdym razem jednak mówię i tu nie będzie inaczej, że to w Gwardii nauczyłem się porządnie grać w siatkówkę. Albo tak przynajmniej mi się wydaje, że porządnie (śmiech). Po przejściu z Odry do Gwardii szybko przekonałem się, że w tę siatkówkę niewiele umiem, a myślałem, że jest wręcz przeciwnie. To było zderzenie z wielkimi siatkarzami: Jarosz, Kłos, Łasko… Trzeba było się do tego dostosować i jakoś walczyć o swoje miejsce w drużynie. Oczywiście nie byłem podstawowym zawodnikiem, ale wchodziłem na zmiany i jakąś cegiełkę do złotego i srebrnych medali MP chyba dołożyłem.

Tomasz Swędrowski,
Były siatkarz Gwardii, komentator Polsatu Sport