Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać
KS Gwardia WrocławVSBTS Bolesławiec
SIATKÓWKA
25 Lis 2017 godz. 18:00Hala przy ul. Krupniczej 15, Wrocław.

Aktualności

Jedziemy dalej!

Mamy pierwsze zwycięstwo w delegacji. Siatkarze Gwardii Wrocław bardzo pewnie uporali się w Zielonej Górze z miejscowym AZS UZ, nie oddając gospodarzom ani...
Czytaj dalej

Złapać dobry rytm

Bez zwycięstwa na wyjeździe i u siebie. Zespoły z takimi passami do przełamania spotkają się w sobotę w Zielonej Górze. Z jednej strony...
Czytaj dalej

(Bez)cenne zwycięstwo

Zwycięstwo 3:0 nad MKS Olavią Oława – taką sobotę zafundowali swoim kibicom siatkarze Gwardii Wrocław. Wygrana nad oławskim przeciwnikiem tylko we fragmentach trzeciego...
Czytaj dalej

Derby numer trzy

Po ubiegłotygodniowym, nieudanym wyjeździe do Bielawy, drugi raz z rzędu zmierzymy się w lidze z ekipą z Dolnego Śląska. Tym razem do Wrocławia...
Czytaj dalej

Twarde lądowanie

Z wyjazdu do Bielawy wróciliśmy bez punktów. Co więcej, nie ugraliśmy ani jednego seta. Po wygranej z MKST Astrą Nowa Sól sprzed tygodnia...
Czytaj dalej

Derby z podtekstami

Kto choć trochę interesuje się rozgrywkami II ligi siatkarzy, dobrze wie, z jaką częstotliwością w ostatnich latach mieliśmy okazję rywalizować przeciwko drużynie z...
Czytaj dalej

O Gwardii Wrocław i nie tylko...

Moja żona zawsze mi powtarzała, że to Gwardia jest tę pierwszą żoną. Spędziłem w tym klubie całe swoje sportowe życie począwszy od zawodnika po trenera, zdobywając medale mistrzostw Polski. Dla mnie Gwardia była, jest i będzie najważniejsza. Z całego serca będę dopingował, żeby znów zdołała się wspiąć na sportowe szczyty.

Władysław Pałaszewski,
Legendarny trener i siatkarz Gwardii

Powiem szczerze, że w czasach mojego grania do hali na Krupniczej przychodziły tłumy. Teraz przychodzi dużo kibiców, ale w porównaniu z tym co było wtedy, to niewiele. Żeby zająć sobie dogodne miejsce, to ludzie na nasze mecze przychodzili dwie godziny wcześniej. Kiedyś fani tłoczyli się za filarami i robili wąziutką ścieżkę dla zawodników, aby mogli zagrać piłkę. Tutaj przychodziło około ośmiuset ludzi. Pamiętam, że graliśmy taki mecz z AZS Olsztyn i ludzie przyszli trzy godziny wcześniej. A żeby się nie nudzili, to mieli ze sobą turystyczny stolik i na nim grali w karty.

Ireneusz Kłos,
Były siatkarz i trener, wybitny reprezenant Polski

Za każdym razem jednak mówię i tu nie będzie inaczej, że to w Gwardii nauczyłem się porządnie grać w siatkówkę. Albo tak przynajmniej mi się wydaje, że porządnie (śmiech). Po przejściu z Odry do Gwardii szybko przekonałem się, że w tę siatkówkę niewiele umiem, a myślałem, że jest wręcz przeciwnie. To było zderzenie z wielkimi siatkarzami: Jarosz, Kłos, Łasko… Trzeba było się do tego dostosować i jakoś walczyć o swoje miejsce w drużynie. Oczywiście nie byłem podstawowym zawodnikiem, ale wchodziłem na zmiany i jakąś cegiełkę do złotego i srebrnych medali MP chyba dołożyłem.

Tomasz Swędrowski,
Były siatkarz Gwardii, komentator Polsatu Sport