Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Aktualności

Porozumienie osiągnięte!

We wtorek 15 maja w restauracji „Jasna” we Wrocławiu odbyło się spotkanie medialne, podczas którego oficjalnie zaprezentowano dokument, który potwierdza apetyt Gwardii na...
Czytaj dalej

Sportowo – na medal!

Młodzicy Gwardii Wrocław czwartą siłą w Polsce. Podopieczni trenera Tomasza Barańskiego wygrali dwa mecze, przegrywając trzykrotnie. W decydujących spotkaniach w najlepszej czwórce siatkarze...
Czytaj dalej

Marzenia o medalu

Drugi raz z rzędu zespół młodzików Gwardii Wrocław zagra w turnieju finałowym mistrzostw Polski. Przed rokiem było bardzo blisko podium, w Dębicy drużyna...
Czytaj dalej

Trening otwarty GWR

Sztab szkoleniowy siatkarskiej Gwardii Wrocław zaprasza na trening otwarty siatkarzy zainteresowanych występami w gwardyjskich barwach w sezonie ligowym 2018/19. Jednostka odbędzie się we...
Czytaj dalej

Sobota był/a dla nich

Trzeci mecz i trzeci tie-break. Siatkarze SPS Chrobrego Głogów oraz Gwardii Wrocław ponownie stworzyli widowisko, którego kibice długo nie zapomną. Skończyło się na...
Czytaj dalej

Powtórzyć Międzyrzecz

Siatkarze Gwardii Wrocław już nie raz udowadniali, że są ekspertami od zadań specjalnych. Kolejne wyzwanie stoi przed drużyną trenera Piotra Lebiody w najbliższy...
Czytaj dalej

O Gwardii Wrocław i nie tylko...

Moja żona zawsze mi powtarzała, że to Gwardia jest tę pierwszą żoną. Spędziłem w tym klubie całe swoje sportowe życie począwszy od zawodnika po trenera, zdobywając medale mistrzostw Polski. Dla mnie Gwardia była, jest i będzie najważniejsza. Z całego serca będę dopingował, żeby znów zdołała się wspiąć na sportowe szczyty.

Władysław Pałaszewski,
Legendarny trener i siatkarz Gwardii

Powiem szczerze, że w czasach mojego grania do hali na Krupniczej przychodziły tłumy. Teraz przychodzi dużo kibiców, ale w porównaniu z tym co było wtedy, to niewiele. Żeby zająć sobie dogodne miejsce, to ludzie na nasze mecze przychodzili dwie godziny wcześniej. Kiedyś fani tłoczyli się za filarami i robili wąziutką ścieżkę dla zawodników, aby mogli zagrać piłkę. Tutaj przychodziło około ośmiuset ludzi. Pamiętam, że graliśmy taki mecz z AZS Olsztyn i ludzie przyszli trzy godziny wcześniej. A żeby się nie nudzili, to mieli ze sobą turystyczny stolik i na nim grali w karty.

Ireneusz Kłos,
Były siatkarz i trener, wybitny reprezenant Polski

Za każdym razem jednak mówię i tu nie będzie inaczej, że to w Gwardii nauczyłem się porządnie grać w siatkówkę. Albo tak przynajmniej mi się wydaje, że porządnie (śmiech). Po przejściu z Odry do Gwardii szybko przekonałem się, że w tę siatkówkę niewiele umiem, a myślałem, że jest wręcz przeciwnie. To było zderzenie z wielkimi siatkarzami: Jarosz, Kłos, Łasko… Trzeba było się do tego dostosować i jakoś walczyć o swoje miejsce w drużynie. Oczywiście nie byłem podstawowym zawodnikiem, ale wchodziłem na zmiany i jakąś cegiełkę do złotego i srebrnych medali MP chyba dołożyłem.

Tomasz Swędrowski,
Były siatkarz Gwardii, komentator Polsatu Sport