Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać
KS Gwardia WrocławVSKPS Siedlce
SIATKÓWKA
27 Paź 2018 godz. 18:00Hala GWR, ul. Krupnicza 15, Wrocław.

Aktualności

Gwardia jedzie dalej!

Trzy wyjazdy i trzy zwycięstwa. Imponująco rozpoczyna się sezon ligowy dla siatkarzy KS Gwardia na zapleczu PlusLigi. Nie dość, że wrocławski zespół zalicza...
Czytaj dalej

Powrót do korzeni

Po efektownej wygranej przed własną publicznością, Gwardię Wrocław czeka kolejny wyjazd. Tym razem zawodnicy Piotra Lebiody udadzą się do Częstochowy, na starcie z...
Czytaj dalej

Krupnicza odczarowana!

Po solidnych meczach wyjazdowych przyszedł czas na wygraną we własnej hali. Siatkarze Gwardii Wrocław wygrali 3:1 z Exact Systems Norwid Częstochowa. MVP spotkania...
Czytaj dalej

Utrzymać zwycięską falę

Po pewnym zwycięstwie w Bielsku-Białej czas na kolejnego rywala. Tym razem wrocławscy Gwardziści podejmą KS Norwida Częstochowa, czyli były zespół Kamila Maruszczyka i...
Czytaj dalej

Telewizyjne wyzwanie

Drugi wyjazd i ponownie na rozkładzie spadkowicz z PlusLigi. Tym razem siatkarze KS Gwardia wyruszają na teren BBTS Bielsko-Biała. Wicelider po dwóch seriach...
Czytaj dalej

Własne błędy zabrały wygraną

Wrocławscy Gwardziści po raz pierwszy stanęli do walki przed własną publicznością. Po walce musieli uznać wyższość rywali. Przegrali 1:3 z MKS-em Ślepsk Suwaki.

O Gwardii Wrocław i nie tylko...

Moja żona zawsze mi powtarzała, że to Gwardia jest tę pierwszą żoną. Spędziłem w tym klubie całe swoje sportowe życie począwszy od zawodnika po trenera, zdobywając medale mistrzostw Polski. Dla mnie Gwardia była, jest i będzie najważniejsza. Z całego serca będę dopingował, żeby znów zdołała się wspiąć na sportowe szczyty.

Władysław Pałaszewski,
Legendarny trener i siatkarz Gwardii

Powiem szczerze, że w czasach mojego grania do hali na Krupniczej przychodziły tłumy. Teraz przychodzi dużo kibiców, ale w porównaniu z tym co było wtedy, to niewiele. Żeby zająć sobie dogodne miejsce, to ludzie na nasze mecze przychodzili dwie godziny wcześniej. Kiedyś fani tłoczyli się za filarami i robili wąziutką ścieżkę dla zawodników, aby mogli zagrać piłkę. Tutaj przychodziło około ośmiuset ludzi. Pamiętam, że graliśmy taki mecz z AZS Olsztyn i ludzie przyszli trzy godziny wcześniej. A żeby się nie nudzili, to mieli ze sobą turystyczny stolik i na nim grali w karty.

Ireneusz Kłos,
Były siatkarz i trener, wybitny reprezenant Polski

Za każdym razem jednak mówię i tu nie będzie inaczej, że to w Gwardii nauczyłem się porządnie grać w siatkówkę. Albo tak przynajmniej mi się wydaje, że porządnie (śmiech). Po przejściu z Odry do Gwardii szybko przekonałem się, że w tę siatkówkę niewiele umiem, a myślałem, że jest wręcz przeciwnie. To było zderzenie z wielkimi siatkarzami: Jarosz, Kłos, Łasko… Trzeba było się do tego dostosować i jakoś walczyć o swoje miejsce w drużynie. Oczywiście nie byłem podstawowym zawodnikiem, ale wchodziłem na zmiany i jakąś cegiełkę do złotego i srebrnych medali MP chyba dołożyłem.

Tomasz Swędrowski,
Były siatkarz Gwardii, komentator Polsatu Sport