Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać
KS Gwardia WrocławVSAZS UZ Zielona Góra
SIATKÓWKA
24 Lut 2018 godz. 18:00Hala przy ul. Krupniczej 15, Wrocław.

Aktualności

Solidne otwarcie

Mieliśmy swoje obawy, ale jak się okazało, daliśmy radę. Tak w skrócie można podsumować turniej 1/4 mistrzostw Polski juniorów, który od czwartku do...
Czytaj dalej

Ważny pierwszy krok

Od czwartku do niedzieli będziemy świadkami sporych emocji w hali Gwardii przy ulicy Krupniczej. Rozpoczynamy walkę w turniejach ćwierćfinałowych Mistrzostw Polski. Na pierwszy...
Czytaj dalej

Wszystko w naszych rękach

Odczarowaliśmy kolejną rywalizację, która zapowiadała się na twardy orzech do zgryzienia. Fakt faktem, w Oławie wygrać łatwo nie było, ale siatkarze Gwardii zwyciężyli...
Czytaj dalej

Utrzymać kontakt

Dwa tygodnie przymusowej przerwy sprawiły, że siatkarze Gwardii Wrocław ponownie są głodni ligowej rywalizacji. W sobotę gwardzistów czeka najkrótszy wyjazd, przynajmniej pod względem...
Czytaj dalej

Komunikat klubowy z 31.01.17

Pragniemy poinformować, że na początku tego roku kalendarzowego zakończyliśmy współpracę z trójką naszych siatkarzy. Mowa o: środkowym Jakubie Popielarskim, rozgrywającym Karolu Wesołowskim oraz...
Czytaj dalej

Klątwa zdjęta

Obawialiśmy się tego meczu, ale pokazaliśmy swoją siłę. Tak można w skrócie opisać kolejne derby na linii Wrocław-Bielawa. Po 3 latach siatkarze Gwardii...
Czytaj dalej

O Gwardii Wrocław i nie tylko...

Moja żona zawsze mi powtarzała, że to Gwardia jest tę pierwszą żoną. Spędziłem w tym klubie całe swoje sportowe życie począwszy od zawodnika po trenera, zdobywając medale mistrzostw Polski. Dla mnie Gwardia była, jest i będzie najważniejsza. Z całego serca będę dopingował, żeby znów zdołała się wspiąć na sportowe szczyty.

Władysław Pałaszewski,
Legendarny trener i siatkarz Gwardii

Powiem szczerze, że w czasach mojego grania do hali na Krupniczej przychodziły tłumy. Teraz przychodzi dużo kibiców, ale w porównaniu z tym co było wtedy, to niewiele. Żeby zająć sobie dogodne miejsce, to ludzie na nasze mecze przychodzili dwie godziny wcześniej. Kiedyś fani tłoczyli się za filarami i robili wąziutką ścieżkę dla zawodników, aby mogli zagrać piłkę. Tutaj przychodziło około ośmiuset ludzi. Pamiętam, że graliśmy taki mecz z AZS Olsztyn i ludzie przyszli trzy godziny wcześniej. A żeby się nie nudzili, to mieli ze sobą turystyczny stolik i na nim grali w karty.

Ireneusz Kłos,
Były siatkarz i trener, wybitny reprezenant Polski

Za każdym razem jednak mówię i tu nie będzie inaczej, że to w Gwardii nauczyłem się porządnie grać w siatkówkę. Albo tak przynajmniej mi się wydaje, że porządnie (śmiech). Po przejściu z Odry do Gwardii szybko przekonałem się, że w tę siatkówkę niewiele umiem, a myślałem, że jest wręcz przeciwnie. To było zderzenie z wielkimi siatkarzami: Jarosz, Kłos, Łasko… Trzeba było się do tego dostosować i jakoś walczyć o swoje miejsce w drużynie. Oczywiście nie byłem podstawowym zawodnikiem, ale wchodziłem na zmiany i jakąś cegiełkę do złotego i srebrnych medali MP chyba dołożyłem.

Tomasz Swędrowski,
Były siatkarz Gwardii, komentator Polsatu Sport