Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać
we Wrocławiu
Gwardia
Klub Sportowy
Gwardia WrocławVSWKS Sobieski Żagań
SIATKÓWKA
25 Mar 2017 godz. 18:00Hala Gwardii przy ul. Krupniczej 15

Aktualności

Operacja „Finał”

Już w najbliższy piątek na dobre wystartuje kolejny etap walki o miejsce w najlepszej ósemce ekip juniorskich w Polsce. Na poziomie półfinałów nadal...
Czytaj dalej

Więcej zyskać niż stracić

Sporych rozmiarów niespodziankę przed tygodniem sprawili swoim kibicom siatkarze Gwardii Wrocław. Gwardziści ograli zwycięzcę rundy zasadniczej – MKST Astrę Nowa Sól 3:1 –...
Czytaj dalej

Gwardia – Astra 1:0

Obiecywaliśmy emocje – i ze swojej obietnicy się wywiązaliśmy. Kibice, co staje się już piękną tradycją, dopisali i głośnym wsparciem ponieśli siatkarzy Gwardii...
Czytaj dalej

Zrobić pierwszy krok

Na sobotę 4 marca przewidziano start fazy play-off w II lidze siatkarzy. Gwardziści, którzy zajęli po rundzie zasadniczej 8. pozycję, swój pierwszy mecz...
Czytaj dalej

O Gwardii Wrocław i nie tylko...

Moja żona zawsze mi powtarzała, że to Gwardia jest tę pierwszą żoną. Spędziłem w tym klubie całe swoje sportowe życie począwszy od zawodnika po trenera, zdobywając medale mistrzostw Polski. Dla mnie Gwardia była, jest i będzie najważniejsza. Z całego serca będę dopingował, żeby znów zdołała się wspiąć na sportowe szczyty.

Władysław Pałaszewski,
Legendarny trener i siatkarz Gwardii

Powiem szczerze, że w czasach mojego grania do hali na Krupniczej przychodziły tłumy. Teraz przychodzi dużo kibiców, ale w porównaniu z tym co było wtedy, to niewiele. Żeby zająć sobie dogodne miejsce, to ludzie na nasze mecze przychodzili dwie godziny wcześniej. Kiedyś fani tłoczyli się za filarami i robili wąziutką ścieżkę dla zawodników, aby mogli zagrać piłkę. Tutaj przychodziło około ośmiuset ludzi. Pamiętam, że graliśmy taki mecz z AZS Olsztyn i ludzie przyszli trzy godziny wcześniej. A żeby się nie nudzili, to mieli ze sobą turystyczny stolik i na nim grali w karty.

Ireneusz Kłos,
Były siatkarz i trener, wybitny reprezenant Polski

Za każdym razem jednak mówię i tu nie będzie inaczej, że to w Gwardii nauczyłem się porządnie grać w siatkówkę. Albo tak przynajmniej mi się wydaje, że porządnie (śmiech). Po przejściu z Odry do Gwardii szybko przekonałem się, że w tę siatkówkę niewiele umiem, a myślałem, że jest wręcz przeciwnie. To było zderzenie z wielkimi siatkarzami: Jarosz, Kłos, Łasko… Trzeba było się do tego dostosować i jakoś walczyć o swoje miejsce w drużynie. Oczywiście nie byłem podstawowym zawodnikiem, ale wchodziłem na zmiany i jakąś cegiełkę do złotego i srebrnych medali MP chyba dołożyłem.

Tomasz Swędrowski,
Były siatkarz Gwardii, komentator Polsatu Sport