Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

OFM Bielawianka ostatnim rywalem w tym roku

Bielawa na końcu listy

Nadszedł ten dzień, kiedy po raz ostatni będziemy mieli okazję emocjonować się meczem siatkarzy Gwardii Wrocław. Uspokajamy, mowa tylko o kalendarzowym roku 2016, na koniec wybierzemy się do Bielawy. Derby z OFM Bielawianką z sezonu na sezon mając coraz ciekawszą historię. Obecnie faworytem są z pewnością gospodarze. Choć obie ekipy znają się bardzo dobrze, więc powinno być ciekawie.

Zacznijmy od tego, że jeszcze kilka sezonów wstecz faworytem spotkania bielawsko-wrocławskiego byłaby Gwardia. Nasz zespół z roku na rok staje się jednak coraz młodszy, zupełnie inaczej niż w przypadku OFM Bielawianki. I nie mówimy tu o zaglądaniu w PESEL siatkarzy rywala – a o kadrowej stabilizacji. Drużyna trenera Marcina Jarosza ponosi kosmetyczne korekty z sezonu na sezon, trzon jednak nadal zostaje zachowany. A to spora siła tego zespołu, w końcu nie przez przypadek OFM Bielawianka dwa razy z rzędu znalazła się w turniejach finałowych o awans do I ligi. Jak to wyglądało kiedyś – a jak dzisiaj – dobrze pamięta jeden z bardziej doświadczonych po naszej stronie Piotr Hernik.

Sporo się z ekipą z Bielawy pograło swego czasu. Za moim pierwszym podejściem do Gwardii, nie dość, że graliśmy razem w lidze, później przyszło do grania także w meczach, które decydowały o wyższych miejscach na koniec. Patrząc dzisiaj na tego przeciwnika, z pewnością personalnie zbyt wiele się u nich nie zmieniło. Do tego te mecze na linii Wrocław-Bielawa, niezależnie, czy u nas – czy na wyjeździe – zawsze przyciągały sporo kibiców i emocji nie brakowało – przyznaje atakujący naszego zespołu.

a67a4711

Piotr Hernik (nr 6) dobrze pamięta mecze przeciwko OFM Bielawiance Bester Bielawa

Po stronie bielawskiej zobaczymy m.in. Arkadiusza Jutrzenkę czy Alexa Strubbe – ludzi odpowiedzialnych za przyjęcie w swojej drużynie, którzy w przeszłości bronili barw Gwardii. Do tego dochodzi trener Marcin Jarosz, który swoje we Wrocławiu też pograł. Wątków zresztą można by jeszcze kilka znaleźć, najważniejsze jednak, co tu i teraz. Nie można liczyć na taryfę ulgową z żadnej ze stron, najważniejsze są bowiem kolejne ligowe punkty na koncie. OFM Bielawianka jest na 4 miejscu w tabeli mając aż 16 oczek więcej od nas. Matematyka jest prosta, drużyna trenera Jarosza wygrała 8 spotkań i przegrała 3, my za to na odwrót. Choć nie od dzisiaj wiadomo, że czego jak czego – ale nieobliczalności – spokojnie możemy się spodziewać po naszym zespole. Dlatego też do Bielawy jedziemy z nadziejami, z pewnością nie będziemy od startu myśleć o półśrodkach.

Hala w Bielawie na pewno ma swoją specyfikę i klimat. Przychodzi tam dużo ludzi, jest głośno. Choć wielu mówi, że najtrudniej rywalom gra się jednak przy Krupniczej. Nie ma co się nad tym zastanawiać. Trzeba zagrać najlepiej jak potrafimy. To Bielawa jest faworytem, my za to możemy zagrać bez ciśnienia, ale z wiarą w swoją siatkówkę – kończy Hernik.

Sobotni mecz w Bielawie będzie ostatnim tegorocznym starciem Gwardii. Wyjazd z Wrocławia daleki nie jest, godzina z hakiem i kibic jest na miejscu. Jeśli ktoś zatem ma ochotę zobaczyć na żywo ten ciekawie zapowiadający się mecz, zachęcamy do sobotniej wyprawy. Doping ze strony kibiców z Wrocławia w Bielawie mile widziany. Swój kolejny mecz zagramy dopiero po nowym roku, 7 stycznia na Krupniczej z AZS UZ Zielona Góra.

OFM BIELAWIANKA BESTER BIELAWA – GWARDIA WROCŁAW

Kiedy? Sobota, 17.12, g. 18:00

Gdzie? Hala sportowa SP nr 10 przy ul. Grota-Roweckiego 6 w Bielawie

Ile? 8 zł (normalny) / 4 zł (ulgowy)