Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

Gwardia przegrywa 1:3 z Astrą Nowa Sól

Decydują szczegóły

Wicelider z Nowej Soli okazał się za mocny dla siatkarzy Gwardii Wrocław w meczu 11. kolejki rozgrywek II ligi. Goście wygrali 3:1 zachowując w decydujących – jak się miało później okazać – momentach więcej zimnej krwi. Gwardziści kolejny raz mieli momenty dzięki którym była szansa na zgarnięcie punktów. Zadecydowały jednak szczegóły.

Zanim jeszcze spotkanie się rozpoczęło mieliśmy w sobotę kilka przyjemnych uroczystości. Zaczęło się już kilka minut po 16 w sali boksu Gwardii, gdzie odbyło się spotkanie autorskie z Maciejem Piaseckim, autorem książki pt. „Mundur siatkarza”. Poza w/w pojawili się również ludzie związani z historią męskiej sekcji. Był legendarny trener Władysław Pałaszewski, świetny siatkarz Ireneusz Kłos, nie zabrakło także ludzi obecnie bądź do niedawna związanych z klubem, trenerów Piotra Lebiody czy Tomasza Pajora. I rzecz jasna samych siatkarzy, którzy mogli sobie pozwolić na niecałą godzinkę obecności na spotkaniu, zanim przeszli do… sali obok, rozgrzewać się przed ligowym starciem. A nasza bokserska sala wypełniła się licznie zgromadzonymi sympatykami siatkówki, za co dziękujemy – zarówno w imieniu klubu – jak i samego autora.

Kolejną okazją do uśmiechu była wizyta na meczu z Astrą naszego byłego kapitana. Mowa o Piotrze Deszczu, przyjmującym, który ładny kawałek zdrowia zostawił w przeciągu ostatnich lat w hali przy Krupniczej. Deszcz ostatecznie zakończył swoją sportową karierę, postanowiliśmy przypomnieć kibicom tą postać i podziękować za wspólne lata. Kwiaty i pamiątkową tablicę Deszcz otrzymał tuż przed rozpoczęciem meczu. Do tego wraz z drużyną rzucił – jak za dawnych czasów – okrzyk motywując zespół do walki.

a67a8243

Piotr Deszcz odbiera od prezes Sylwii Szymańskiej podziękowania za występy w Gwardii

Co do meczu, rozpoczęliśmy ze sporym animuszem. Trener Piotr Lebioda podobnie jak w zwycięskich setach w Poznaniu postawił na przyjęciu na Jakuba Intrysa. „Intruz” zwany także ostatnimi czasy „Introdiusem” (autor: Stanisław Szymankiewicz) kolejny raz pokazał, jak duży potencjał w nim drzemie. Łącznie zdobył w meczu 17 punktów, razem z Łukaszem Tobysem będąc najlepiej punktującymi po naszej stronie. W premierowej partii prowadziliśmy już 18:15 czy 20:18. Piłki setowej dla nas się nie doczekaliśmy, w końcówce kilka razy ratowaliśmy partię, żeby ostatecznie przegrać na przewagi do 25 po autowym ataku Tobysa.

Tego nam jeszcze brakuje. Jak wiadomo najtrudniej jest wytrzymać końcówki i rozstrzygnąć na swoją korzyść. W meczu z Nową Solą zagraliśmy dwa dobre sety, niestety, to było za mało na drużynę wicelidera. Oni zdecydowanie wiedzieli jak wykorzystać nasze błędy – mówi po meczu II trener Gwardii Leszek Mazur.

a67a8693

Jakub Intrys zaliczył kolejny udany mecz na pozycji przyjmującego

Siłę gwardziści pokazali w drugim secie, kiedy nie podłamali się porażką na przewagi i wyrównali na 1:1. Problem w tym, że później ponownie za sprawą duetu: Gajowczyk-Jeton, goście siali spustoszenie w naszych szeregach. My nie mieliśmy w secie trzecim i czwartym wystarczających argumentów do tego, żeby odpowiedzieć z taką samą siłą. Wydaje się, że zabrakło też trochę manewru co do zmian, nadal musimy sobie radzić bez wspomnianego Szymankiewicza czy Macieja Cierniaka. Choć to tylko gdybanie, w końcu mecz meczowi nie zawsze jest równy. Z Wrocławia ekipa Astry wyjechała jednak szczęśliwa. Na pewno zagraliśmy lepszy mecz niż w pierwszej rundzie na parkiecie rywala, kiepskie to pocieszenie – patrząc na zdobycz punktową. A oczka trzeba dalej gromadzić. Ostatnia ku temu okazja w tym roku już w najbliższą sobotę w Bielawie.

a67a8781

MVP spotkania został wybrany środkowy Astry Przemysław Jeton.

GWR – MKS Astra Nowa Sól 1:3 (-25, 18, -14, -19)
Gwardia: Kaczmarek, Intrys, Sternik, Tobys, Jajor, Zwiech, Lebioda (libero) i Biela (libero) oraz Wesołowski, Hernik, Rugieł, Nawrocki, Demcio.

Najwięcej punktów dla Gwardii: Tobys i Intrys po 17, Kaczmarek 11.

W pozostałych meczach 11. kolejki:
SPS Chrobry Głogów – BTS Elektros Bolesławiec 3:0 (21, 12, 20)
UKS Volley Żarów – WKS Sobieski Żagań 1:3 (-19, 21, -19, -27)
MKS Olavia Oława – AZS UAM Poznań 0:3 (-19, -21, -13)
AZS UZ Zielona Góra – OFM Bielawianka 3:2 (22, -16, -17, 21, 12)

Tabela grupy IV