Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Derby numer trzy

Po ubiegłotygodniowym, nieudanym wyjeździe do Bielawy, drugi raz z rzędu zmierzymy się w lidze z ekipą z Dolnego Śląska. Tym razem do Wrocławia przyjedzie MKS Olavia Oława. Zespół, który na zwycięstwo czeka od 12 października. W szeregach przeciwników nie zabraknie znajomych twarzy, na czele z naszym byłym kapitanem – Stanisławem Szymankiewiczem. Spotkanie nietypowo zostanie rozegrane w sobotę o godzinie 13:30. Kto będzie się cieszył po ostatniej piłce, obecni – czy byli siatkarze Gwardii?

Zespół z Oławy pomimo ostatniej, kiepskiej serii – kolejnych trzech meczów bez zwycięstwa – na swoim koncie ma 7 punktów. Drużyna trenera Arkadiusza Stadnika (w przeszłości również związanego z GWR) ma w swoich szeregach kilku bardzo doświadczonych siatkarzy. Z tego zresztą w ostatnich sezonach w Oławie słynie tamtejszy zespół, więcej doświadczenia – które ma dać spokojny byt na drugoligowym poziomie. Można tu wymienić chociażby środkowego Rafała Jarząbskiego (również były kapitan GWR) czy przyjmującego Dawida Migdalskiego. Sporą rolę w zespole rywala odgrywa również Maciej Kęsicki, siatkarz z przeszłością w m.in. w AZS Stali Nysa. Dorzucając do tego wspominanego Szymankiewicza, solidnego libero Grzegorza Kuklę (wcześniej Bielawianka Bester Bielawa i KS Milicz), dynamicznego Pawła Lewandowskiego (też z przeszłością przy Krupniczej), jest to ciekawa mieszanka. Dodatkowo rywal ma po swojej stronie bilans naszych pojedynków z minionego sezonu. We Wrocławiu MKS Olavia wygrała 3:0, u siebie za to zgarnęła dwa punkty – po wygranej w tie-breaku.

Po naszej stronie najwięcej o zespole z Oławy może powiedzieć Roman Nawrocki, atakujący, który wcześniej był siatkarzem MKS Olavii. Sporo może również stwierdzić – będąc na co dzień mieszkańcem podwrocławskiej miejscowości – drugi trener GWR Leszek Mazur. W ostatnich tygodniach mieliśmy okazję widzieć kilka rozwiązań – jeśli mówimy o wyjściowym ustawieniu. Poza kilkoma pewniakami w składzie, trudno ocenić, kto pojawi się po naszej stronie na sobotni mecz z MKS Olavią. Rotacja, to z jednej strony spory komfort – ale i odpowiedzialność – przy wyborze.

Mimo różnych problemów, które musimy rozwiązać między sobą – nastroje są bojowe. Chcemy wygrywać. Jesteśmy młodym, ambitnym zespołem i mamy swoje apetyty. W sobotę chcemy się zaprezentować jak najlepiej, walczymy z MKS Olavią o zwycięstwo. Potencjał naszego zespołu jest naprawdę duży. Jeżeli będziemy tylko potrafili go odpowiednio wykorzystać w meczu ligowym, niezależnie kto będzie po drugiej stronie siatki – czy znajomi siatkarze, czy też nie – jesteśmy w stanie ograć rywala. Dlatego też przede wszystkim musimy dobrze zafunkcjonować mentalnie – mówi drugi trener Gwardii.

Gwardziści ostatnio zaliczyli sporą wpadkę w meczu w Bielawie. Przegrana w derbach aż 0:3 to na pewno nie było to, na co liczyli zarówno sami siatkarze, jak i sztab szkoleniowy – nie zapominając przy tym o naszych kibicach. Ostatni z wymienionych będą musieli nieco inaczej zaplanować sobie sobotę, zazwyczaj widzimy się w hali GWR o 18:00 – tym razem będzie to godzina typowo obiadowa. Początek meczu Gwardii z MKS Olavią już o 13:30. Stawka tego pojedynku jest wysoka. Pomijając wątki byłych i obecnych siatkarzy Gwardii, każda ze stron będzie mieć coś do udowodnienia, wystarczy spojrzeć na sytuację w tabeli. Trzy punkty dla Gwardii powodują, że doskakujemy do oławian, wyrównując stan punktowy pomiędzy obiema ekipami. Za to jeśli przegramy, wówczas dystans niebezpiecznie się powiększy. A zamiast patrzeć do przodu, trzeba się będzie oglądać za siebie. Oczywiście, w zależności od tego, jak będą wyglądały wyniki innych pojedynków w naszej grupie.

Zainteresowanych informujemy, że ze spotkania zostanie przeprowadzona relacja wideo. Wystartujemy na naszym FP na Facebooku kilka minut przed rozpoczęciem pojedynku. Zachęcamy jednak, żeby licznie pojawić się w hali przy Krupniczej. Emocje, tradycyjnie, gwarantowane.