Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Do zobaczenia w Głogowie

Kolejny raz pięć setów, tym razem bez happy endu. Siatkarze SPS Chrobrego Głogów wygrali w niedzielę w hali GWR przy Krupniczej 3:2 i postawili się w dobrym położeniu w play-off. W serii do trzech zwycięstw jest 1:1, a kolejne dwa pojedynki zostaną rozegrane w Głogowie. MVP niedzielnego meczu wybrano doświadczonego środkowego Grzegorza Kokocińskiego. 

Siatkarze Gwardii Wrocław w swoim drugim meczu play-off przegrali z SPS Chrobrym 2:3 (fot. A. Twardowska)

Podobnie jak w przypadku sobotniego meczu, siatkarze Gwardii Wrocław rozpoczęli od deficytu punktowego. Gwardziści gonili ze stanu 0:1 i 1:2 w setach, żeby ostatecznie dopaść przeciwnika. Tie-break ponownie był wojną nerwów, gdzie gospodarze mieli piłkę meczową w górze. Decydujący moment? Niewykluczone, że właśnie Grzegorz Kokociński, zatrzymujący dwukrotnie pojedynczym blokiem Dawida Obrempalskiego. Wtedy prowadzący gospodarze stracili rytm w piątym secie i później więcej było siatkarskiej szarpaniny. Nie zabrakło zresztą wojny nerwów, która udzieliła się obu trenerom. Zawrzało nawet na linii Piotr Lebioda i Dominik Walenciej. Ale taki jest play-off, gra jest o naprawdę dużą stawkę.

Statystycznie najwięcej krzywdy siatkarze Gwardii zrobili sobie własnymi błędami. Poza najbardziej jednostronnym setem nr 4 oraz tie-breakiem, wrocławianie oddali przeciwnikowi w każdej partii 10 punktów i więcej. W drugą stronę, wręcz przeciwnie, głogowianie nie wyszli w tej klasyfikacji powyżej dziesięciu oczek, nie podając tym samym ręki przeciwnikowi. Zostawiając kwestię błędu z boku, sam mecz był pojedynkiem, który mógł się podobać. Podobnie jak w przypadku sobotniego starcia, nie brakowało zwrotów akcji oraz długich, chwilami wręcz wariackich sytuacji. Łukasz Sternik broniący piłkę z trybun, efektowny blok Macieja Cierniaka na Piotrze Trzeciaku przy pierwszej piłce meczowej, trochę by się tego nazbierało. Oddajmy jednak zwycięzcom, wyszarpali ten sukces. Robiąc duży krok w play-off, dzięki czemu teraz mają wszystko w swoich rękach i na swoim parkiecie. Powinno być głośno, co udowodnili głogowscy kibice nawet w meczach na terenie wrocławskim. Nie zabrakło również fanów GWR, którzy tradycyjnie, spisali się na medal. Zarówno frekwencyjnie – jak i pod względem ilości decybeli – które krążyły dookoła boiska.

Grzegorz Kokociński, MVP niedzielnego meczu i prezes GWR Sylwia Szymańska (fot. A. Twardowska)

Rywalizacja w Głogowie zaplanowana jest na najbliższy weekend (28-29.04). W rundzie zasadniczej przegraliśmy na terenie SPS Chrobrego 1:3, choć był to sam początek sezonu i trudno jest wyciągać trafne wnioski. Jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek wiadomo było, że głogowianie są jednym z kandydatów do awansu. W trakcie i my zaczęliśmy coraz głośniej mówić o swoich aspiracjach. Pamiętajmy jednak, dalej pod kątem sportowym – we Wrocławiu mniej jest doświadczenia – dlatego nie zawsze można wygrywać. A porażki, one zawsze czegoś uczą. Kończymy serię 9 zwycięstw ligowych z rzędu. Paradoksalnie swój ostatni przegrany mecz to… pojedynek z SPS Chrobrym, u siebie, po tie-breaku. Historia lubi się powtarzać. Z drugiej strony przełamaliśmy serię porażek z głogowianami i ponownie, zgodnie z niepisaną tradycją, jako nieobliczalny zespół – możemy zaskoczyć w kolejny weekend. I tego się trzymajmy. Niedzielny mecz to bowiem przegrana bitwa. A play-off trwa.

KS GWARDIA WROCŁAW – SPS CHROBRY GŁOGÓW 2:3 (-19, 19, -20, 16, -15)
Gwardia: Jajor (8), Obrempalski (8), Sternik (11), Jasnos (20), Jutrzenka (18), Cierniak (11), Biela (libero) i Lebioda (libero) oraz Nawrocki (1), Florek, Fijałka, Śnieżek.

Ekipa Gwardii tuż po meczu (fot. A. Twardowska)

W drugim meczu play-off grupy IV:
GBS Bank KS Orzeł Międzyrzecz – MKST Astra Nowa Sól 3:2 (27, -19, 19, -20, 10)
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 2:0 dla Orła. Następny mecz: 28.04 (Nowa Sól).

Play-out:
Juve SOS Wakmet Głuchołazy – AZS UZ Zielona Góra 3:1 (23, -17, 25, 22)
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 3:1 dla Juve SOS. AZS UZ spadł z II ligi.