Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Dobrze, choć bez happy-endu

Siatkarze Gwardii Wrocław od porażki rozpoczęli nowy sezon ligowy. Gwardziści przegrali 1:3 (-23, 21, -18, -20) z GBS Bank KS Orzeł Międzyrzecz. Choć możemy być w miarę zadowoleni z naszej gry, wyglądało to obiecująco. Trudno jednak tłumaczyć się w ten sposób, zgraliśmy po prostu z mocnym zespołem, który tego dnia był lepszy. Ale i my mamy swoje małe sukcesy, z perspektywą na przyszłość. 

Przede wszystkim zgodnie z ilością osób zainteresowanych naszym wydarzeniem, czy to tzw. pocztą pantoflową, czy też za pośrednictwem Facebooka – na nowych trybunach było pełno. Podobnie zresztą wyglądała sytuacja na balkonach hali przy Krupniczej, głośny doping, tego potrzebowaliśmy i – nie ma co ukrywać – potrzebować będziemy. Nasza nowość w postaci klaskaczy w barwach klubowych też się sprawdziła, po meczu zresztą kilka autografów od siatkarzy ucieszyło naszych kibiców, zwłaszcza tych… płci żeńskiej. Co do samej gry, spotkanie bardzo wyrównane zwłaszcza na przestrzeni dwóch pierwszych setów. Niewiele brakowało, żeby premierową partię gwardziści rozstrzygnęli na swoją korzyść. Na szczęście równa walka w kolejnym secie pozwoliła tym razem cieszyć się gospodarzom. Wyszliśmy w ustawieniu z Łukaszem Sternikiem na rozegraniu, na środku pilski duet: Dawid Obrempalski i Fryderyk Polus, przyjęcie to Jakub Zdybek i Jędrzej Jasnos, atak Maciej Cierniak i libero – Marcin Biela.

W którym elemencie byliśmy tego dnia słabsi? Trochę brakowało odpowiedniego przyjęcia, choć to generalnie wynik mocnej zagrywki, która była solidną bronią rywala. My też potrafiliśmy kopnąć w polu serwisowym, goście mieli problemy, ale w mniejszym stopniu. Do tego kilka przegranych pojedynków na środku, bez wątpienia, są tutaj jeszcze rezerwy. Choć właściwie to o ile może w bloku było gorzej, Obrempalski potrafił dołożyć zagrywką, kilkukrotnie doprowadzając do rozpaczy swoim floatem przyjmujących z Międzyrzecza. Co jeszcze? Widać, że nasz zespół potrzebuje jeszcze trochę czasu na odpowiednie zgranie. Porównując jednak inaugurację z poprzedniego sezonu i tą, z meczu z Orłem, możemy być optymistycznie nastawieni na przyszłość. Choć podchodzimy do wyniku z pokorą, w końcu punktu nie mamy póki co żadnego. A te będą najważniejsze w końcowym rozrachunku na koniec rundy zasadniczej.

Kolejne spotkanie nasz zespół rozegra na wyjeździe z SPS Chrobrym Głogów (14.10). W najbliższej kolejce Gwardia będzie przymusowo pauzować.

KS GWARDIA WROCŁAW – GBS BANK KS ORZEŁ MIĘDZYRZECZ 1:3 (-23, 21, -18, -20)
Gwardia: Jasnos, Zdybek, Sternik, Obrempalski, Polus, Cierniak, Biela (libero) oraz Nawrocki, Jutrzenka, Śnieżek, Wesołowski, Fijałka (libero), Sypko.

Najwięcej punktów dla Gwardii: Jasnos 14, Cierniak 9, Sternik 8.

W pozostałych meczach naszej grupy:
KS Bielawianka Bester Bielawa – BTS Elektros Bolesławiec 3:2 (34, -15, 16, -18, 12)
MKS Olavia Oława – AZS UZ Zielona Góra 3:0
MKST Astra Nowa Sól – Juve Wakmet Głuchołazy 3:0 (19, 17, 22)

Tabela grupy IV