Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

Gwardia w najlepszym wydaniu

Przełamanie wyjazdowej niemocy i pokaz gry, przy której ręce same składały się do oklasków. Tak można w skrócie opisać wyjazd na Suwalszczyznę w wykonaniu KS Gwardia. Beniaminek z Wrocławia wykręcił łącznie prawie 1500 kilometrów, ale nie przeszkodziło to w rewanżu na Ślepsku Suwałki za porażkę z pierwszej rundy. Statuetka MVP trafiła w ręce Kamila Maruszczyka.

W nocy z wtorku na środę początek podróży, która zakończyła się w piątkowy, wczesny poranek. Tak wyglądały ostatnie doby dla zespołu KS Gwardia. Mecz ze Ślepskiem w Suwałkach był wyzwaniem, któremu wrocławska drużyna jednak sprostała. Jednak, bo faworytem tego spotkania byli gospodarze, mający ostatnio na rozkładzie niedawnego lidera z Nysy. Kto wie, być można szansa pokazania się przed kamerami telewizyjnymi dodatkowo zmotywowała wrocławski zespół. Gwardziści choć zaczęli od przegranego seta, to równie dobrze mogli wygrać i premierową partię, jeszcze wcześniej rozstrzygając losy meczu na swoją korzyść. Komplementy pod adresem KS Gwardia nie są jednak przypadkowe. Wystarczy spojrzeć na pomeczowe liczby. Przyjęcie całego zespołu na poziomie 66%, do tego 61% skuteczności. Mało błędów własnych, trójka: Kamil Maruszczyk (przyjęcie 71% przy 14 próbach, najlepiej punktujący meczu, MVP), Michał Superlak (3 asy serwisowe, 59% skuteczności w ataku przy 27 próbach), Łukasz Lubaczewski (solidna zmiana, 64% w przyjęciu na 11 prób i 73% w ataku, na 11 akcji 8 skończonych) – prowadząca do zwycięstwa.

Jestem przekonany, że to był nasz najlepszy występ w obecnym sezonie. Takiego meczu jeszcze nie rozegraliśmy. Co prawda za pierwszym podejściem, przeciwko BBTS Bielsko-Biała, też zdobyliśmy trzy punkty, ale to była zupełnie inna rzeczywistość. W Suwałkach pokazaliśmy grę zespołową, wtedy zwyciężyły jednostki. Co do bardziej indywidualnych ocen, Michał Superlak to taki cichy bohater tego meczu. Zagrał na pełnym luzie, pełna petarda. Tego oczekujemy od atakującego, przełamania bloku w trudnej sytuacji. Michał robił to, co powinien. Wykorzystywał blok przeciwnika, potrafił też takowy ominąć. Wyszło tutaj doświadczenie po stronie Michała. Do tego – w kategorii cichy bohater – dopisałbym Jędrzeja Kaźmierczaka. Człowiek, który jest w trzeciej klasie liceum, a nie wstrzymuje ręki i gra jak senior – mówił po meczu trener GWR Piotr Lebioda.

Gwardziści wygrali po raz pierwszy na wyjeździe od 20 października. Ta niemoc trwała 4 mecze (Tomaszów Mazowiecki, Września, Kraków, Nysa), teraz wrocławianie złapali serię 2 wygranych i pną się w ligowej tabeli. Co ciekawe, Gwardziści po raz 9 na 15 meczów skończyli spotkanie w czterech setach, 4 wygrane po 3:1 i 5 porażek w takim stosunku. Choć to nie rekord, po 14 spotkaniach aż 11 razy cztery sety zaliczali siatkarze BBTS Bielsko-Biała (6 zwycięstw, 5 porażek – w tym z Gwardią). A to najbliższy rywal podopiecznych trenera Lebiody, statystycznie zatem możemy podejrzewać, jaki padnie wynik… Teraz jednak wrocławski zespół czeka wolny weekend, mecz w Suwałkach był bowiem rozegrany awansem ze względu na obecność kamer Polsatu Sport. Rywalizacja z BBTS zaplanowana jest na 22 grudnia, będzie to mecz zamykający rok dla Gwardii.

Jeżeli wszyscy jesteśmy zdrowi, mamy za sobą solidny tydzień treningów, to możemy wygrać z każdym. Dlatego z optymizmem czekamy na play-off, który mam nadzieję, czeka również na nas. Sądzę, że zrobimy wszystko, żeby się dostać do tego etapu, mamy dobrą pozycję wyjściową. Na kogo się jednak nie trafi w tej fazie play-off, nie ma różnicy, bo będą to trudne mecze. Przed meczem z Suwałkami byliśmy na 7 miejscu, a potrafiliśmy ograć bez większych problemów wyżej notowanego rywala. Ważne, żeby mieć w play-off komfort grania u siebie dwóch pierwszych spotkań. Choć przyznam, nie do końca nawet wiem, jaki jest układ w przypadku tego sezonu – w swoim stylu przyznaje Kamil Maruszczyk.

Nieco dłuższa, niż zwyczajowe, pomeczowe wypowiedzi – rozmowa z przyjmującym GWR, w sobotę pojawi się na stronie internetowej klubu.

MKS ŚLEPSK SUWAŁKI – KS GWARDIA WROCŁAW 1:3 (24, -22, -20, -12)
Ślepsk:
Skrzypkowski (8), Rudzewicz (11), Rohnka (15), Sapiński (6), Winnik (7), Gonciarz, Filipowicz (libero) oraz Szwaradzki (9), Laskowski, Siek (1), Macyra, Kapaiew (2), Tomczak. 
Gwardia:
Szymeczko (8), Naliwajko (4), Nowosielski (1), Maruszczyk (22), Superlak (20), Kaźmierczak (6), Dzikowicz (libero) oraz Obrempalski, Lubaczewski (10), Sternik, Śnieżek.

MVP spotkania: Kamil Maruszczyk.