Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Kalkulacje trwają

Przedostatnia kolejka rundy zasadniczej to dla siatkarzy Gwardii Wrocław wyprawa do Bolesławca. Miejscowy BTS Elektros zajmuje 8 miejsce i walczy zarówno o uniknięcie strefy play-out, jak i dobrego rozstawienia przed ewentualną grą w fazie play-off. Wrocławianie za to nadal grają o pozycję wicelidera grupy, wygrana w Bolesławcu może ten cel przypieczętować. Choć lekceważenie bolesławieckiego klubu może się źle skończyć, o czym kilku ekipom przyszło się już przekonać na drugoligowym poziomie. Kto będzie górą w sobotę?

Za siatkarzami Gwardii 4 kolejne wygrane mecze w lidze. Co więcej, wszystkie z nich za 3 punkty, co daje komplet 12 oczek w ostatnich tygodniach ligowej rywalizacji. Wrocławianie ogólnie na ostatnich 11 spotkań przegrali tylko raz, u siebie 2:3 z SPS Chrobrym Głogów. Za to zespół z Bolesławca ostatnie zwycięstwo odniósł w Głuchołazach, w 16 kolejce ogrywając 3:0 Juve Wakmet SOS. Kolejne trzy mecze to porażki, bez punktów, choć z wymagającymi rywalami: z Międzyrzecza, Żagania i Głogowa – w ostatni weekend. Sytuację w tabeli dla ekipy z Bolesławca utrudniła porażka SPS Chrobrego 1:3 w Zielonej Górze. Ta sama, która nam dała nadzieję na 2 miejsce, którego losy mamy aktualnie w swoich rękach.

Przed siatkarzami GWR wyjazd do Bolesławca, który może sporo wyjaśnić w kwestii walki o 2 miejsce w tabeli

W pierwszym spotkaniu obu zespołów wygraliśmy pewnie w swojej hali 3:0 (21, 19, 21). Choć trzeba przyznać, emocji nie brakowało. BTS Elektros zagrał swoje, my mieliśmy jednak więcej argumentów czysto siatkarskich po swojej stronie. Bolesławiecki zespół pod wodzą trenera Marcina Sobczyszyna znany jest ze swojej waleczności. Niczego innego nie należy się spodziewać w najbliższym starciu.

Na pewno BTS ma ciekawego rozgrywającego Sławnikowskiego. Potrafi uruchomić środek, często z tego korzysta. Do tego na skrzydłach są siatkarze, którzy może parametrów nie mają rewelacyjnych, ale potrafią wykorzystać blok i skutecznie obić. Spotkań z takimi drużynami nie gra się łatwo. Przede wszystkim nie porównywałbym jednak tego, co wydarzyło się w poprzednim sezonie, a tego – co teraz. To były zupełnie różne sytuacje w tabeli, do tego inne składy. Wiemy, że zespół z Bolesławca nie podda się bez walki, nie ukrywajmy jednak, my mamy o co grać i jedziemy po zwycięstwo – mówi drugi trener GWR Leszek Mazur.

Spoglądając na układ 21 kolejki, kiedy Gwardia będzie walczyć w Bolesławcu, w Międzyrzeczu zmierzy się lider z wiceliderem. W przypadku dobrego układu, naszego zwycięstwa plus porażki WKS Sobieskiego Arena, możemy wskoczyć na 2 miejsce. Dodatkowo trzeba sobie zdawać sprawę, że za plecami jest SPS Chrobry Głogów. I to na dystansie jednego punktu (głogowianie grają w sobotę w Głuchołazach), jest zatem ciągle bardzo ciasno.

Nie patrzymy na innych. Szczególnie w sytuacji, kiedy wszystko mamy w swoich rękach. Podstawowym warunkiem jest wygranie dwóch pozostałych spotkań i zapewnienie sobie drugiego miejsca. Ekipie z Żagania pozostał jeden mecz do zagrania, możemy zatem prześcignąć ich zarówno w sobotę, jak i po ostatniej kolejce. Chcielibyśmy dać pograć w ostatniej serii gier naszym młodym siatkarzom, tym wszystkim, którzy częściej są w kwadracie dla rezerwowych. Zbyt wcześnie jednak mówić o tym, co będzie w meczu z Głuchołazami. Na dzisiaj jest to zupełnie pozbawione większego sensu – dodaje Mazur.

To była cenna, choć wyraźnie przegrana, wizyta w Wałbrzychu (fot. A. Serafin)

Może się również tak zdarzyć, że play-off zagramy właśnie z rywalem z Bolesławca. Jak będzie w praktyce, napiszemy jednak dopiero po ostatniej piłce 17 marca, na którego zaplanowana jest ostatnia seria gier w rundzie zasadniczej. W ramach przygotowań do meczu w Bolesławcu, gwardziści w czwartek zagrali sparing z pierwszoligowym MKS Aqua Zdrój Volleyball Team Wałbrzych. Przegraliśmy 1:4 (-15, -14, -18, -14, 13). Surowa lekcja pod Chełmcem, pokazująca, że różnica między drugą a pierwszą ligą – jest znacząca. Co akurat nie jest jakąś wielką niespodzianką.

Cenna lekcja. Zobaczyliśmy w jakim punkcie jesteśmy, co jeszcze musimy poprawić, żeby prezentować się na poziomie dającym szansę rywalizacji w I lidze. Takie mecze to właśnie pokazują. Momentami graliśmy nieźle, co rzucało się jednak w oczy, to większa siła i lepsza powtarzalność po stronie klubu z Wałbrzycha. My musimy do takiego stanu dążyć – dodaje Mazur.

Sobotni mecz w Bolesławcu będzie transmitowany na naszym FP, wybieramy się z drużyną na miejsce, zatem bądźcie czujni. Spotkanie rozpoczyna się o godzinie 17:00, podejrzewamy zatem, że ok. 16:45 rozpoczniemy nadawanie. Wszystkich kibiców GWR, którzy być może akurat będą w bolesławieckiej okolicy, zapraszamy za to na trybuny. Wsparcie z pewnością się przyda.