Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Klątwa zdjęta

Obawialiśmy się tego meczu, ale pokazaliśmy swoją siłę. Tak można w skrócie opisać kolejne derby na linii Wrocław-Bielawa. Po 3 latach siatkarze Gwardii ograli w końcu zespół Bielawianki, choć niewiele brakowało, żeby pojedynek zaczął się zupełnie inaczej – aniżeli pokazuje końcowy rezultat. Gospodarze odwrócili jednak pierwszego seta na swoją korzyść i później było już dużo łatwiej. Przyjezdni tylko momentami pokazali, że mogliby być wyżej ligowej w tabeli. MVP meczu wybrano Macieja Cierniaka.

Zacznijmy od kilku spraw pozaboiskowych. Po pierwsze, mogliśmy w meczu przeciwko KS Bielawiance podziwiać nowe stroje naszych siatkarzy. Trykoty ligowe powinny dobrze służyć, tym razem wybraliśmy zestaw czarny (plus biały dla libero), który okazał się być szczęśliwym. Kolejna nowa rzecz, na boiskach II ligi wcale nie taka oczywista – specjalny radar mierzący prędkość zagrywki. Ciekawa forma pokazania, jak można kopnąć w polu serwisowym, nie mówiąc już o materiale dla naszego sztabu szkoleniowego. Podczas derbowego spotkania gościliśmy również przedstawicieli telewizji Polsat Sport. Dlaczego? Na ten temat z pewnością więcej napiszemy i powiemy już wkrótce. Efektów należy się spodziewać w przeciągu najbliższy tygodni, również na naszej stronie internetowej. A zapewniamy, kibice będą mieli o czym posłuchać, poczytać, czy zobaczyć w wersji wideo.

Siatkarze Gwardii Wrocław odnieśli pewne zwycięstwo w derbach

Sam mecz obfitował w emocje w głównie w dwóch pierwszych setach. Bielawianka mając w swoich szeregach doświadczonych przyjmujących pokroju Piotra Borkowskiego czy Alexa Strubbe próbowała narzucić swój styl grania. Dodatkowo zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami, krwi napsuł nam środkowy Paweł Olszewski. Może niekoniecznie w bloku, zagrywką i atakiem – dołożył kilka punktów. Bielawski zespół powinien mieć z tego środkowego pociechę w kolejnych meczach. U nas szwankowało przyjęcie, Łukasz Sternik swoje musiał się nabiegać, choć oddajmy – to, co nie do końca było dokładnie dograne – odrabialiśmy na siatce. Choć było nerwowo w końcówce pierwszego seta. Bielawianka miała piłki setowe w górze, obroniliśmy się jednak i potrafiliśmy odwrócić ważną partię, która dała komfort na kolejne punkty. Trener gości Marcin Jarosz po dwóch przegranych setach próbował wstrząsnąć zespołem, był ruch z rozmową w szatni, ale na niewiele się to zdało. Tego dnia Gwardia była po prostu lepsza. Warto dodać, że w kadrze meczowej seniorów po raz pierwszy pojawił się nasz młody środkowy Filip Florek. Szansy wyjścia na parkiet nie dostał, cieszy jednak, że kolejni młodzi siatkarze pojawiają się na horyzoncie drugoligowych zmagań we Wrocławiu. I jeszcze kwestia statuetki MVP – drugi raz z rzędu nagrodę zgarnął Maciej Cierniak. Cieszy coraz bardziej ustabilizowana forma naszego młodego atakującego.

Wyniki w kolejce tak się ułożyły, że nie doszło do zmian w układzie tabeli naszej grupy. Góra wygrała, dół przegrał, a dwie ekipy ze środka stawki – pauzowały. Co przed siatkarzami Gwardii? Dalsza walka o wskoczenie na podium. Najpierw jednak przymusowa przerwa do 10 lutego. Wtedy pojedziemy do Oławy zagrać z sąsiadem z tabeli. A jest tam kilku siatkarzy, których we Wrocławiu dobrze znamy…

KS GWARDIA WROCŁAW – KS BIELAWIANKA BESTER BIELAWA 3:0 (25, 21, 17)
Gwardia: Sternik, Jutrzenka, Jasnos, Obrempalski, Cierniak (MVP), Jajor, Biela (libero) i Lebioda (libero) oraz Śnieżek, Nawrocki, Fijałka.

W pozostałych meczach naszej grupy:
WKS Sobieski Arena Żagań – AZS UZ Zielona Góra 3:0 (11, 20, 18)
SPS Chrobry Głogów – MKS Olavia Oława 3:1 (16, -22, 20, 11)
GBS Bank KS Orzeł Międzyrzecz – Juve Wakmet SOS Głuchołazy 3:0 (20, 22, 20)
Pauzowały: MKST Astra Nowa Sól i BTS Elektros Bolesławiec.

Tabela grupy IV