Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Kolejny rachunek do wyrównania

Prawie miesiąc bez ligowego grania. Tyle trzeba było czekać na powrót siatkarzy Gwardii Wrocław na boisko. Ostatni mecz zagraliśmy w Międzyrzeczu, ogrywając niepokonanego lidera 3:2. O podtrzymanie passy – liczącej 5. zwycięstw z rzędu – postaramy się w Iłowej. Właśnie tam w sobotę zmierzymy się z WKS Sobieskim Arena Żagań. Drużyną, która w pierwszym spotkaniu ograła nas przy Krupniczej po tie-breaku.

Są zatem rachunki do wyrównania z ekipą trenera Artura Chaberskiego. Choć fakt faktem, październikowa przegrana 2:3 (18, -17, 22, -19, -13) dała nam pierwszy punkt w sezonie. Z następnych 7 spotkań przegraliśmy tylko jedno, 0:3 w Bielawie. Najwięcej punktów po stronie żagańskiej zdobył wówczas kapitan Piotr Sajdak, autor 17 oczek. Swoje dołożył też nasz były atakujący Adrian Bocianowski (15), natomiast MVP meczu wybrano przyjmującego Przemysława Kępskiego (14), który wszedł z kwadratu dla rezerwowych i mocno napsuł nam krwi. Po naszej stronie najskuteczniejsi w tamtym meczu byli: Jędrzej Jasnos (19), Roman Nawrocki (14) i Łukasz Sternik (10). Od tego czasu sporo się jednak zmieniło, mamy zatem powody do tego, żeby z optymizmem – ale i szacunkiem do rywala – podchodzić do sobotniego pojedynku. W ligowej tabeli mamy po 10 meczach po tyle samo punktów. Składa się na to identyczny bilans wygranych do porażek (6:4), w setach jesteśmy jednak lepsi mając 22:15 przy 21:17 po stronie WKS Sobieskiego. Ścisk jest zresztą ogromny, pomiędzy trzecią Gwardią a piątą ekipą z Żagania jest jeszcze MKST Astra Nowa Sól – mająca dokładnie identyczny bilans jak drużyna trenera Chabarskiego, również w kwestii setów.

Nasi siatkarze przerwę świąteczno-noworoczną wykorzystali w bardzo pracowity sposób. Cykl turniejów w Strzegomiu, skoszarowanie w jednym miejscu, na wzór obozu przygotowawczego pomiędzy rundami, to może przynieść dodatkową korzyść dla drużyny.

Mogliśmy się dużo lepiej przygotować, to wielki plus. Co prawda trzeba było wcześniej wyjechać z domów ze świąt, trochę kręciliśmy nosem, ale jak się później okazało – było warto. Treningi były fajne, dużo kontaktu z piłką. Mieliśmy po dwie jednostki treningowe dziennie, łatwo nie było, ale widziałem, że nie jedziemy tam na wakacje. Dodatkowo można było po wieczornym treningu usiąść na spokojnie i pogadać, co na pewno dodatkowo buduje morale zespołu. Bardzo dobry pomysł z tym wyjazdem do Strzegomia – mówi rozgrywający GWR Łukasz Sternik.

Z WKS Sobieskim nie zagramy w Żaganiu. Jeszcze w poprzednim roku podczas jednej z wichur krążących nad Polską ucierpiał obiekt naszego sobotniego rywala. WKS Sobieski z Żagania musiał tymczasowo przenieść się do hali w Iłowej. Hala „Piast” mieści się stosunkowo niedaleko. Z Żagania do Iłowej jest zaledwie 15 kilometrów. Nie ma jednak co ukrywać, niezależnie od odległości, to jednak inna sytuacja – grać w nieswojej hali.

Ogólnie mecze z Żaganiem są specyficzne. Można wygrać seta stojąc, wysoko, bez większych problemów. A za chwilę grasz swoją najlepszą siatkówkę – a przeciwnik potrafi rozstrzygnąć partię na swoją korzyść. W tym pierwszym meczu we Wrocławiu chyba za bardzo chcieliśmy, za szybko rozwiązywaliśmy pewne sytuacje, które trzeba było ze spokojem rozegrać na dłuższym dystansie. Co do hali, będzie pewnie w 1. secie moment na nauczenie się i złapanie punktów odniesienia – dodaje Sternik.

Warto dodać, że w poprzednim sezonie mieliśmy więcej okazji do zmierzenia się z rywalem z Żagania. Wtedy spotkaliśmy się bowiem nie tylko dwukrotnie w rundzie zasadniczej – ale również w drugiej rundzie play-off w walce o awans do I ligi. Wtedy po zwycięstwie we Wrocławiu, przegraliśmy dwa kolejne mecze w Żaganiu i odpadliśmy z dalszej rywalizacji. Tamten play-off pamięta kilku do dzisiaj grających w GWR i WKS Sobieskim siatkarzy. Z pewnością będzie to dodatkowy smaczek dla tej rywalizacji. Dla kibiców GWR mamy dobrą wiadomość, będziemy bowiem na miejscu razem z drużyną i przeprowadzimy relację wideo z tego spotkania.

Zaczniemy klasycznie kilka minut przez prezentacją, początek meczu planowany jest na godzinę 17:00.