Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

Ostatni akcent?

Sezon dobiega końca. Po przegranym dwumeczu z Norwidem Częstochowa, zarówno Gwardia Wrocław, jak i KPS Siedlce, zamiast III rundy play-off, chciały zachować układ miejsc z fazy zasadniczej. Na to władze PLS nie przystały, więc weekend Gwardziści spędzą w Siedlcach.

Po przegraniu pierwszej rundy fazy play-off ze Stalą Nysa, siatkarze Gwardii Wrocław nie mogli zatrzeć złego, wynikowego, wrażenia. Kolejnym rywalem okazał się Exact Systems Norwid Częstochowa, czyli zespół do niedawna brany pod uwagę, w medalowym rozdaniu. Gdy wrocławianie walczyli z Nysą, częstochowianie trafili na APP Krispol Września. Po czterech meczach podzielili los Gwardzistów i razem z nimi stanęli do rywalizacji o miejsca 5-8. Tam oba mecze były wyrównane. Każdy rozstrzygnięty dopiero po długim tie-breaku, ostatecznie na korzyść Norwida. W obu spotkaniach zabrakło koncentracji i trochę szczęścia, zwłaszcza w końcówkach, które pozwoliłyby odwrócić losy tych meczów. Kamil Maruszczyk wrócił po kontuzji i mocno wspomógł atak, do tego dobrze funkcjonował środek. To jednak nie wystarczyło, żeby pokonać rywala.

Patrząc z boku, trochę w siatkarzach Gwardii siedziały jeszcze te przegrane „momenty” rywalizacji z Nysą. Co do przemęczenia, na ten temat najlepszą wiedzę mają oni sami i trener. Szkoda, że gry o 5-8 nie można rozstrzygnąć jednym turniejem, gdzie jest granie o coś – mówi Maciej Piasecki, rzecznik prasowy Gwardii Wrocław.

Równolegle swoją batalię rozgrywały KPS Siedlce z BBTS Bielsko-Biała. Tam również wystarczyły dwa mecze do rozstrzygnięcia. Zarówno dla Gwardii, jak i KPS, pozostały starania o miejsce 7. Dobrze jednak wiemy, że na tym etapie rywalizacji, rozgrywanie meczów nie niesie za sobą wielkich, sportowych emocji, a generuje koszty, związane z ich organizacją.

Dostaliśmy sygnał z Siedlec w minioną sobotę. KPS ma trudną sytuację kadrową, do tego większość widziała, ile błędów i szarpanej gry, było w meczach o miejsca 5-8. Dlatego też połączyliśmy te kwestie i dorzucając wątek finansowy, w poniedziałek, wysłaliśmy pismo do PLS. Fakt faktem, kluby zgodziły się na taki wygląd fazy play-off, przed sezonem. Liczyliśmy jednak na wyjątek od reguły, ludzkie podejście. Ostatecznie jednak, gramy w Siedlcach, pierwsze dwa mecze – dodaje Piasecki.

Władze PLS nie zgodziły się na zachowanie stanu tabeli sprzed fazy play-off, co jednoznacznie oznacza, weekend meczowy. Pierwsze starcie z KPS Siedlce odbędzie się w sobotę o godzinie 18:00, a drugie w niedzielę, nietypowo, już o 12:00. Rywalizacja toczy się do 2 wygranych meczów.

Zespół Witolda Chwastyniaka mimo że zmaga się ze sporymi problemami kadrowymi, z pewnością może zaskoczyć. Pierwszy mecz przeciwko GWR przegrał 0:3, jednak później u siebie nie dał szans Gwardzistom na urwanie choćby seta. Hala KPS-u nie należy do najłatwiejszych do gry dla gości. Tym razem, aby myśleć o zwycięstwie GWR, musi szybciej przywyknąć do siedleckiego obiektu.

Podczas obu spotkań na naszym FP na Facebooku będzie dostępna transmisja radiowa. Ostatnie tego typu w ligowym sezonie 2018/19.