Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Sobota był/a dla nich

Trzeci mecz i trzeci tie-break. Siatkarze SPS Chrobrego Głogów oraz Gwardii Wrocław ponownie stworzyli widowisko, którego kibice długo nie zapomną. Skończyło się na porażce wrocławian 2:3, choć siatkarze GWR mieli swoje szanse na skończenie meczu w górze. Podobnie jak w drugim pojedynku serii SPS Chrobry wytrzymał presję. A dodatkowo, we własnej hali, głogowianie wygrali po raz 11 z rzędu.

Pomimo, że trzykrotnie kończyło się na tie-breakach, sobotnie spotkanie w Głogowie miało nieco inny scenariusz aniżeli dwumecz we Wrocławiu. Tym razem siatkarze Gwardii zaczęli od przegranego seta, ale z czasem zaczęli łapać swój odpowiedni rytm, wygrywając dwa kolejne i obejmując prowadzenie 2:1 w partiach. Sporo kombinował jednak trener Dominik Walenciej. Początkowe ustawienie z Piotrem Trzeciakiem na ataku oraz Łukaszem Jurkojciem na rozegraniu – nie zdało egzaminu. Jakby tego było mało, zmieniony został również Michał Sadowski, przyjmujący SPS Chrobrego. Jak się okazało, te trzy roszady były kluczowe. Najlepszym dowodem niech będzie nagroda MVP spotkania dla Adama Soboty, zastępującego Sadowskiego na przyjęciu, który po prostu… zrobił swoje. Nie grał skomplikowanej siatkówki, opierał akcje na umiejętnym obijaniu bloku, kończąc często zupełnie nieprawdopodobne piłki. Swoje dorzucili też Wojciech Fortuna i Jan Siemiątkowski, odpowiednio drugi rozgrywający oraz atakujący SPS Chrobrego. Wrocławianie za to choć mieli swoje szanse, nie potrafili domknąć zamykających się drzwi przed gospodarzami.

Jędrzej Jasnos ponownie był jednym z najlepszych po stronie GWR (fot. Ł. Haraźny)

Czego zabrakło? Głównie recepty na rozwiązania, które znalazły się w kwadracie trenera Walencieja. Dodatkowo, nie ma co ukrywać, swoje dołożyli również sędziowie pojedynku. Nerwowa atmosfera, czerwone kartki odpowiednio dla Siemiątkowskiego i Sternika (nasz rozgrywający ukarany w tie-breaku!) to najlepszy dowód na poziom emocji na boisku. Choć bardziej nie o samych karach mowa a o progu – zarówno w elemencie samego drugiego odbicia, jak i gestykulacji pod siatką, która chwilami wykraczała poza dozwolone normy. Oba zespoły przystały jednak na taki układ, trudno się zatem dziwić, że efekt końcowy to składowa wielu kwestii, do których nie możemy mieć zastrzeżeń.

Nie ma zresztą czasu na specjalne rozważania. W niedzielę czas na ostatni pojedynek serii w Głogowie. SPS Chrobry prowadzi 2:1 i głogowianom pozostaje jedno zwycięstwo do świętowania awansu do turnieju półfinałowego. W takowym czekają już GBS Bank KS Orzeł Międzyrzecz (wygrana 3:0 w sobotnim meczu i 3:0 w serii przeciwko MKST Astrze Nowa Sól), Stoczniowiec Gdańsk i Wilki Wilczyn (dwie ekipy z grupy I). Żeby jednak rozmawiać o kolejnych stopniach w walce o I ligę, trzeba rozegrać niedzielne spotkanie numer 4. Póki co kończyło się na trzech tie-breakach. Wrocławianie z chęcią przedłużyliby serię do pięciu gier. Wówczas decydujące spotkanie zagramy w środę (02.05) we Wrocławiu.

Wrocławianie są gotowi po raz kolejny podjąć rękawice (fot. A. Twardowska)

Do rozegrania pozostał jeszcze jeden mecz w Głogowie. Wrocławianie będą chcieli jeszcze raz postawić się przeciwnikowi, powtarzając rezultat SPS Chrobrego z dwumeczu w hali GWR. Czy rezultat jest do powtórzenia? Złośliwcy od razu postawią na rozstrzygnięcie w tie-breaku. Trudno wyrokować, jak faktycznie będzie. Wrocławianie raz jeszcze będą chcieli wspiąć się na swoje wyżyny. Na ile wystarczy, przekonamy się podczas pojedynku. Transmisja live tradycyjnie na FP siatkarzy GWR, start od 17:45. Czyżby kolejny ponad dwugodzinny horror na horyzoncie?

SPS CHROBRY GŁOGÓW – KS GWARDIA WROCŁAW 3:2 (23, -20, -24, 14, 19)
Gwardia: Sternik, Obrempalski, Jajor, Nawrocki, Jutrzenka, Jasnos, Biela (libero) i Lebioda (libero) oraz Jarzyński, Cierniak, Polus, Śnieżek.

W drugim meczu play-off grupy IV:
MKST Astra Nowa Sól – GBS Bank KS Orzeł Międzyrzecz 0:3 (-20, -26, -23)
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 3:0 dla Orła, który awansował do turnieju półfinałowego.