Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Tak walczy Gwardia!

Świadkami bardzo emocjonującego widowiska byli kibice, którzy w sobotnie późne popołudnie wybrali się do hali przy ulicy Krupniczej we Wrocławiu. Siatkarze Gwardii w dolnośląskich derbach przeciwko ekipie SPS Chrobrego Głogów przegrywali już 0:2 w setach, żeby ostatecznie wygrać w tie-breaku. MVP spotkania wybrano Dawida Obrempalskiego, choć tak naprawdę, statuetka należy się każdemu z zespołu trenera Piotra Lebiody. Zwycięstwo dające prowadzenie 1:0 w serii było niemal dosłownie wyszarpane rywalowi.

Przed rozpoczęciem meczu wręczono złote medale, które w tym sezonie na Dolnym Śląsku zdobył zespół młodzików GWR (fot. A. Twardowska)

Przed meczem trudno było jednoznacznie wskazać faworyta. Gwardziści byli w lepszym położeniu ze względu na drugie miejsce po rundzie zasadniczej (SPS Chrobry był trzeci), przez co pierwsze dwa mecze z klucza grają w roli gospodarza. A kto grał w hali GWR ten wie, jak specyficzny jest to obiekt. Mimo tego podopieczni trenera Dominika Walencieja narzucili swój rytm grania w premierowych dwóch setach. O ile w pierwszym twarda walka trwała do samego końca i gospodarze równie dobrze mogli zacząć od wygranej partii, w drugiej głogowianie pokazali siłę. Warto dodać, że porównując doświadczenie, po dwóch stronach siatki mówimy o zupełnie innych historiach. Młody zespół trenera Lebiody kontra siatkarze pokroju rozgrywającego Łukasza Jurkojcia czy środkowego Grzegorza Kokocińskiego. Co w ważnych momentach, ma spore znaczenie.

Wrocławianie jednak po przegranych setach, kolejno do 23 i 20, jeszcze raz rzucili wszystkie siły, próbując przełamać rywala. Scenariusz początkowo układał się podobnie, Gwardia w trzecim secie przegrywała m.in. 14:16, ale kontakt był dużo bliższy i nawet największych niedowiarków gra gospodarzy zaczęła przekonywać. Dodatkowo w polu serwisowym SPS Chrobry przestał grać koncert, jaki prezentował w otwierających dwóch setach. Kilka składowych spowodowała, że losy spotkania obróciły się na dobre. Gwardziści przejęli inicjatywę i doszło do przełamania, które rzutowało nawet na kolejnego seta. Tam wrocławianie oddali SPS Chrobremu to, co zebrali w drugiej partii. Wygrana do 14 i na koniec… tie-break.

W hali GWR nie zabrakło licznej i głośno dopingującej grupy kibiców z Głogowa (fot. Ł. Haraźny)

Najbardziej sprawiedliwe z możliwych rozwiązań, patrząc z perspektywy bezstronnego kibica. Początek meczu dla SPS Chrobrego, później Gwardia przejęła inicjatywę, zatem 15 punktów miało rozstrzygnąć, kto wygra. Głogowianie raz jeszcze zerwali się do boju, ale gospodarze byli już zbyt rozpędzeni, żeby dać sobie zrobić krzywdę na boisku. Solidna zagrywka, gra blokiem i podbijanie wielu piłek w obronie – to był sposób na solidnego przeciwnika z Głogowa. MVP meczu wybrano Dawida Obrempalskiego, środkowego Gwardii, który dołożył aż 6 bloków do dorobku zespołu. Czyli więcej niż… cały zespół z Głogowa. Warto również wyróżnić Arkadiusza Jutrzenkę, kapitana gospodarzy, który wykręcił 21 punktów i w ważnych momentach potrafił kończyć akcje. Po stronie gości za to najwięcej punktów zdobyli Piotr Trzeciak (18) i Marcin Mizera (13).

Przespaliśmy trochę początek meczu, trzeba przyznać. Zrobiła się średnia atmosfera. Później na szczęście się odbudowaliśmy. To sukces całego zespołu, nie mam co do tego wątpliwości. Po drugiej stronie miałem środkowego pokroju Grzegorza Kokocińskiego, nie było łatwo. Starałem się coraz więcej blokować z każdym setem, ustawiać się do bloku, żeby pomóc w jak największym stopniu drużynie. Po takich pięciu setach jutro zobaczymy, kto jest w lepszej dyspozycji na teraz, po tej fizycznej stronie. Lekko nie będzie. To zwycięstwo numer 1 daje nam jednak przewagę psychologiczną, wyszarpaliśmy ten sukces. Chcemy dołożyć drugie zwycięstwo i iść za ciosem – mówił po meczu Obrempalski.

Radość z sobotniej wygranej nie będzie długa, dzisiaj kolejny mecz, ponownie o 18:00. W rywalizacji Gwardia prowadzi 1:0, gra się jednak do trzech zwycięstw. Po niedzielnym spotkaniu rywalizacja przenosi się do Głogowa. Zatem karuzela play-off nie zwalnia tempa.

KS GWARDIA WROCŁAW – SPS CHROBRY GŁOGÓW 3:2 (-23, -20, 22, 14, 10)
Gwardia: Jajor (12), Obrempalski (9, MVP), Sternik (6), Jasnos (14), Jutrzenka (21), Cierniak (13), Biela (libero) i Lebioda (libero) oraz Nawrocki (1), Florek, Jarzyński, Fijałka (2), Śnieżek (1).

Dawid Obrempalski odbierający gratulacje od kolegów z drużyny (fot. A. Twardowska)

W drugim meczu play-off grupy IV:
GBS Bank KS Orzeł Międzyrzecz – MKST Astra Nowa Sól 3:1 (16, 20, -23, 22)
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 1:0 dla Orła. Następny mecz: 22.04 (Międzyrzecz).

Play-out:
Juve SOS Wakmet Głuchołazy – AZS UZ Zielona Góra 3:2 (-23, 13, 22, -21, 15)
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw: 2:1 dla Juve SOS. Następny mecz: 22..04 (Głuchołazy).