Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Twarde lądowanie

Z wyjazdu do Bielawy wróciliśmy bez punktów. Co więcej, nie ugraliśmy ani jednego seta. Po wygranej z MKST Astrą Nowa Sól sprzed tygodnia nie ma już śladu. To był trudny wieczór, tym bardziej, że KS Bielawianka Bester Bielawa – wydawała się do ugryzienia. Zderzenie z rzeczywistością jest jednak brutalne. MVP spotkania wybrano kapitana zespołu z Bielawy, wychowanka klubu – Piotra Borkowskiego. 

Na derbowy pojedynek jechaliśmy z nadziejami na dobry wynik. Trudno się temu zresztą dziwić, wydawać się mogło, że drużyna chce złapać serię punktową w lidze. Na miejscu, zgodnie z przewidywaniami, czekała sala pełna miejscowych kibiców. Mogliśmy również liczyć na grupę naszych sympatyków, którzy wyruszyli do Bielawy, wspierać GWR. Na trybunach pojawiła się chociażby prezes naszego klubu – Sylwia Szymańska, obecna była również wicemarszałek Urzędu Marszałkowskiego – Iwona Krawczyk. W wyjściowym ustawieniu trener Piotr Lebioda postawił tym razem na ataku Macieja Cierniaka, duet przyjmujących to: Jędrzej Jasnos i Arkadiusz Jutrzenka. Pozostałe pozycje zgodnie z poprzednimi pojedynkami.

W Bielawie poza głośnym dopingiem tradycyjnie, trzeba było szybko przyzwyczaić się do warunków obiektu, z sufitem, który – wraz ze swoimi metalowymi żebrami – potrafił płatać figla, zarówno przy przyjęciu, jak i w obronie. Oba zespoły miały jednak takie same warunki gry. Patrząc na wyniki szczątkowe, jedynie fragmentami wywieraliśmy presję na rywalu z Bielawy. Kto miał zagrywkę, ten przejmował kontrolę. A tego dnia tego elementu, poza niewielkimi fragmentami (Jutrzenka, Sternik), brakowało po naszej stronie.

Trener Lebioda w trakcie meczu postawił łącznie na… 4 atakujących. Zaczął Cierniak, zmieniony przez Romana Nawrockiego. Następnie – pod koniec seta nr 2 – na tej pozycji pojawił się Jakub Zdybek, nominalny przyjmujący. Miało to pomóc zwłaszcza w obronie, Kuba ma bowiem ku temu spore predyspozycje, pamiętając o jego grze na libero przed laty. Od trzeciego seta na ataku trener GWR postawił za to na Jasnosa.

Koniec końców najbardziej wyrównany set numer 3 również wygrali gospodarze. Choć było równo, gwardziści mieli nawet przewagę po swojej stronie, ponownie czegoś brakowało. Po naszej stronie najwięcej punktów zdobył Jasnos, 15 oczek przy 23 atakach, na 57% skuteczności. W przyjęciu za to najpewniejszy był Jutrzenka, były siatkarz klubu z Bielawy, którego najczęściej (24 razy) sprawdzano w tym elemencie. Niestety, w każdym z setów oddaliśmy 10 i więcej punktów rywalowi po własnych błędach. Dla porównania, siatkarze z Bielawy w partii drugiej – oddali nam tylko dwa oczka. Kolejny mecz GWR zagra we Wrocławiu, rywalem – ponownie w derbowym klimacie – MKS Olavia Oława.

KS BIELAWIANKA BESTER BIELAWA – KS GWARDIA WROCŁAW 3:0 (21, 22, 23)
Gwardia: Jasnos, Jutrzenka, Sternik, Cierniak, Obrempalski, Jajor, Biela (libero) i Lebioda (libero) oraz Zdybek, Nawrocki, Polus, Śnieżek.

Najwięcej punktów dla Gwardii: Jasnos 15, Zdybek i Jutrzenka po 7.

W pozostałych meczach naszej grupy:
Juve Wakmet SOS Głuchołazy – GBS Bank KS Orzeł Międzyrzecz 1:3 (21, -16, -15, -19)
MKS Olavia Oława – SPS Chrobry Głogów 0:3 (-14, -16, -17)
KU AZS UZ Zielona Góra – WKS Sobieski Arena Żagań 0:3 (-24, -22, -27)
Pauzowały: BTS Elektros Bolesławiec i MKST Astra Nowa Sól.

Tabela grupy IV