Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

W grze o wicelidera

Więcej niż półmetek rundy zasadniczej za nami. Wygraliśmy w Nowej Soli 3:1 i dzięki porażce SPS Chrobrego Głogów oraz WKS Sobieskiego Arena Żagań – doskoczyliśmy do podium na dystans 1 punktu. To najważniejsze wieści dotyczące sobotniego wyjazdowego meczu z MKST Astrą. MVP meczu wybrany został Maciej Cierniak. A decydujących o losach spotkania był set numer 3 – gdzie w końcówce przełamaliśmy gospodarzy. Dopisujemy kolejne 3 oczka i zaczynamy kolejną misję – tym razem derby z KS Bielawianką Bester Bielawa.

Zanim mecz jeszcze na dobre się rozpoczął, mieliśmy swoje przygody na trasie Wrocław-Nowa Sól. Około 10 kilometrów przed naszym punktem docelowym, bus z ekipą Gwardii Wrocław miał stłuczkę. Na szczęście nikomu nic poważniejszego się nie stało, najbardziej poszkodowany był jeden z uczestników zdarzenia z samochodu osobowego, które w nas uderzyło. Czynności są jednak takie a nie inne, nasz pojazd musiał zostać na miejscu zdarzenia. My za to przesiedliśmy się z jednego busa do drugiego i dotarliśmy, z opóźnieniem, ale jednak. W tym miejscu należą się podziękowania dla strony MKST Astry, gdzie było zrozumienie i pomoc w organizacji zastępczego transportu dla naszej ekipy. Spotkanie zaczęło się nie o planowanej 17:00, a pół godziny później, na co przystała obsada sędziowska. My jednak, co pokazał set otwarcia, na dobre zaczęliśmy granie ok. 18:00. Dwie pierwsze partie właściwie bez większej historii. Daliśmy sobie z MKST Astrą „po razie”, najpierw set do 11 (!) dla gospodarzy, następnie do 15 dla GWR. W tym drugim przypadku zawiodła nasza aparatura (czyt. telefon) nagrywający transmisję live – za to raz jeszcze przepraszamy – złośliwość rzeczy martwych. Set? Do stanu 10:10 szliśmy łeb w łeb – ale później było już tylko powiększanie przewagi z naszej strony i dopięcie tej partii do końca.

To było 8 zwycięstwo Gwardii Wrocław w tym sezonie ligowym

Na najważniejsze wróciliśmy z transmisją, bo spotkanie rozstrzygnęło się w partii nr 3. Zaczęło się bardzo dobrze, od prowadzenia na poziomie 6 punktów po naszej stronie. Im dalej w las, tym więcej pojawiało się błędów, niestety, przewaga stopniała, a w samej końcówce MKST Astra wyszła na prowadzenie. Trener Piotr Lebioda kombinował ze składem, spróbował m.in. wariantu z Romanem Nawrockim na przyjęciu, ostatecznie jednak w momentach najważniejszych – skład był taki, jaki pojawił się od startu spotkania. A my najpierw wygraliśmy seta trzeciego, a w czwartym tylko potwierdziliśmy, kto tego dnia był lepszą drużyną. Gospodarze nagrody MVP nie przyznawali, my jednak wybraliśmy Macieja Cierniaka.

Wygrana w Nowej Soli bardzo cieszy. Zwłaszcza po pierwszym secie, to był bardzo słaby początek w naszym wykonaniu. Moim zdaniem zabrakło trochę takiego wejścia w grę, to, co potrafimy zagrać najczęściej. Od drugiego seta zaczęliśmy się napędzać, motywować, inaczej to już wyglądało. Wydarzenia przedmeczowe nie wpłynęły na mnie źle, kwestia opóźnienia tego spotkania po wypadku. Może byliśmy zbyt pewni siebie? Powody mogą być różne. W trakcie tygodnia trenowaliśmy wariant z Romkiem na przyjęciu, wiedziałem, że muszę podołać w ataku. To są ważne 3 punkty dla nas. Teraz będziemy grać raczej z zespołami z dolnej części tabeli. Odrobiliśmy część strat do Głogowa i Żagania, jesteśmy w kontakcie punktowym. Moim zdaniem drugie miejsce jest dla nas jak najbardziej osiągalne. Musimy tylko grać swoją grę i będzie dobrze – mówił MVP meczu.

W ligowej tabeli po porażce WKS Sobieskiego w Oławie (0:3) i SPS Chrobrego w Bielawie (1:3) doskoczyliśmy do tej dwójki na dystans, odpowiednio, jednego i dwóch punktów. Wszystko jest zatem w naszych rękach, tym bardziej, że czołowa trójka ma przed sobą bezpośrednie mecze. My za to mamy za plecami spotkania z topem i faktycznie, zaczynamy serię gier z niżej notowanymi. Co wcale nie oznacza, że o punkty będzie łatwiej. Pokazała to najlepiej drużyna z Bielawy, z którą zmierzymy się w najbliższą sobotę u siebie. SPS Chrobry przegrał 1:3, my na tamtym trudnym terenie nie ugraliśmy nawet seta w I rundzie. Teraz czas na kolejny rewanż. Straty punktów bez wątpienia nie są już we Wrocławiu mile widziane.

MKST ASTRA NOWA SÓL – KS GWARDIA WROCŁAW 1:3 (11, -15, -23, -17)
Gwardia: Jutrzenka, Jasnos, Cierniak (MVP), Obrempalski, Jajor, Sternik, Biela (libero) i Lebioda (libero) oraz Nawrocki, Józwik, Wesołowski, Śnieżek, Polus.

W pozostałych meczach naszej grupy:
MKS Olavia Oława – WKS Sobieski Arena Żagań 3:0 (22, 20, 20)
BTS Elektros Bolesławiec – GBS Bank KS Orzeł Międzyrzecz 0:3 (-19, -16, -27)
KS Bielawianka Bester Bielawa – SPS Chrobry Głogów 3:1 (20, -21, 16, 18)
Pauzowały: KS AZS UZ Zielona Góra i Juve Wakmet SOS Głuchołazy.

Tabela grupy IV