Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Wyrwaliśmy drugie miejsce

Było gorąco, chwilami nawet bardzo, ale to ostatecznie siatkarze Gwardii okazali się lepsi w sobotnim meczu w Bolesławcu. Spotkanie toczyło się przez większość czasu pod nasze dyktando, gospodarze udowodnili jednak, że należą im się brawa za walkę i ambicję. Gwardziści mając swoje problemy kadrowe wygrali emocjonującą końcówkę czwartego seta i zainkasowali bardzo ważne trzy punkty. Dzięki temu zwycięstwu wskoczyliśmy na pozycję wicelidera, MVP spotkania wybrano naszego rozgrywającego, Łukasza Sternika.

Uśmiechnięta ekipa GWR w szatni obiektu w Bolesławcu, już z trzema punktami w kieszeni

Im bliżej końca rundy zasadniczej, tym więcej kadrowych problemów. Tak często wyglądają drugoligowe realia i nie ma się co na to obrażać. Zarówno BTS Elektros jak i Gwardia daleka była od optymalnej dyspozycji sportowej, mecz trzeba było jednak zagrać i rozstrzygnąć na swoją korzyść. Tym bardziej, że w grupie IV właściwie do samego końca niepewne jest: kto, z kim i gdzie – zagra w fazie play-off. BTS Elektros do spokojnego utrzymania potrzebował jednego dużego punktu. Dlatego też podopieczni trenera Marcina Sobczyszyna mogą sobie pluć w brodę, że nie doprowadzili do tie-breaka w sobotnim meczu przeciwko GWR. Dużo do tego nie brakowało, jako pierwsi mieliśmy co prawda piłki meczowe, ale później gospodarze przejęli inicjatywę i mogli dobić do piątej partii. Kilka akcji w naszym wykonaniu w decydujących momentach – chociażby rewelacyjna kiwka Arkadiusza Jutrzenki w sam narożnik boiska – pokazało, że to my byliśmy tego dnia zespołem lepszym. Warto byłoby dopisać kilka zdań odnośnie poziomu sędziowania, który niestety, ponownie – w trakcie i po spotkaniu – niepotrzebnie podgrzewał atmosferę. Tego dnia poprzeczka dotycząca chociażby poprawnego odbicia, po obu stronach, była zawieszona dużo niżej, niż wyznaczają drugoligowe standardy.

Mecz to mecz, a urodziny to urodziny. Trzeba to oddzielić, w każdym razie fajnie, że świętować można podwójnie, po wygranej i nagrodzie MVP. Przyznam, że nie spodziewałem się aż takiego oporu w tym meczu. Wydawało mi się, że przyjedziemy i to będzie spacerek, gładziutko wygramy. Chłopaki z BTS potrafili się jednak postawić i było ciężko. W trakcie meczu nie czułem, że możemy to spotkanie przegrać, jesteśmy po prostu lepsi. Gdybyśmy mieli grać tutaj tie-breaka, niepotrzebnie stracilibyśmy punkt. Pozostał nam jeden mecz, trzeba go wygrać szybko, bezboleśnie i ruszyć do play-off z drugiego miejsca – mówił MVP meczu Łukasz Sternik.

Jak będzie dokładnie wyglądać kwestia play-off, będziemy informować w nadchodzącym okresie. Teraz mamy jednak kolejną przerwę w rozgrywkach do 17 marca. Wtedy to ostatnie spotkanie przeciwko Juve Wakmet SOS Głuchołazy na swoim terenie. Sezon porażką w Międzyrzeczu zakończył dotychczasowy wicelider, WKS Sobieski Arena Żagań. Zespół trenera Artura Chaberskiego już nas nie wyprzedzi. Jedynie za plecami czyha jeszcze SPS Chrobry Głogów, który swój ostatni mecz rozegra u siebie z… liderem z Międzyrzecza. Na szczęście wszystko jest w tym wypadku naszych rękach, wygrywamy swoje spotkanie i nie musimy oglądać się na resztę. Jedynie możemy śledzić roszady na miejscach 5-9. Tam do końca będzie się kotłowało, jako wicelider możemy zagrać zarówno z KS Bielawianką Bester Bielawa, jak i z piątą aktualnie – która również skończyła już rundę zasadniczą – MKS Olavią Oława. Wystarczy spojrzeć na dwa spotkania: MKST Astra – BTS Elektros i KS Bielawianka – AZS UZ. Hipotetycznie każdy ma o co grać, z uniknięciem play-out – włącznie. Co akurat dla kibiców siatkówki na Dolnym Śląsku jest najlepszym scenariuszem z możliwych.

BTS ELEKTROS BOLESŁAWIEC – KS GWARDIA WROCŁAW 1:3 (-20, 27, -18, -31)
Gwardia: Jasnos, Sternik (MVP), Jutrzenka, Obrempalski, Jajor, Nawrocki, Biela (libero) i Lebioda (libero) oraz Śnieżek.

W pozostałych meczach naszej grupy:
GBS Bank KS Orzeł Międzyrzecz – WKS Sobieski Arena Żagań 3:1 (19, 21, -19, 19)
KS AZS UZ Zielona Góra – MKST Astra Nowa Sól 3:2 (20, 21, -24, -20, 13)
Juve Wakmet SOS Głuchołazy – SPS Chrobry Głogów 1:3 (20, -16, -20, -15)
MKS Olavia Oława – KS Bielawianka Bester Bielawa 1:3 (-21, 32, -18, -26)

Tabela grupy IV