Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

nr 11 - sebastian kaczmarek

Z cyklu: Tie-break z Gwardzistą

Siatkarze Gwardii Wrocław otrzymali do wypełnienia ankiety, dzięki którym poznacie ich lepiej. Idziemy zgodnie z „numeracją koszulkową”, ciekawych wątków nie brakuje, a sami kibice także – za pośrednictwem tzw. systemu challange – mogli zadawać swoje pytania. Dodatkowo nasi panowie podzielili się kilkoma ujęciami prywatnymi, także jest ciekawie. A do każdej ankiety dorzucamy także zdjęcie z tzw. atrybutem, o którym więcej w punkcie 14. Dzisiaj czas na naszego… libero/przyjmującego, Sebastiana Kaczmarka.

11

Imię i nazwisko: Sebastian Kaczmarek

Pseudonim: Jarząb, Sebix

Wzrost: 185 cm

Pozycja na boisku: aktualnie przyjmujący

  1. Gdy byłem dzieckiem, chciałem zostać… piłkarzem.
  1. Trzy rzeczy, które zabrałbym na bezludną wyspę… zestaw do pokera, piłkę do siatkówki i flagę Juventusu Turyn.
  1. Milion złotych wydałbym na… inwestycje
  1. Hobby… podróże.
  1. Cecha, którą w sobie lubię… konsekwencja w dążeniu do celu.

15978966_1219342284767704_1066113047_n

  1. Cecha, której w sobie nie lubię… odkładanie „na ostatnią chwilę”.
  1. Cecha, którą cenię u innych… życzliwość.
  1. Cecha, która drażni mnie u innych… egoizm.
  1. Najważniejsze w życiu jest dla mnie… rodzina, zdrowie.
  1. Chciałbym pojechać do… Dubaj, Katar.
  1. W kobietach pociąga mnie… uśmiech.
  1. Największe marzenie… zostać milionerem.
  1. Najbardziej obawiam się… utraty bliskich.
  1. Do zdjęcia wybrałem… piłkę plażową ponieważ kojarzy mi się z latem.
  1. Życiowe kredo/motto… kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.

16010467_1219335348101731_813675999_o

1 challange/pytanie od kibica: Na jakiej pozycji czujesz się lepiej: przyjmujący czy libero?
Przyjmujący.

2 challange/pytanie od kibica: Mógłbyś opowiedzieć o swoim największym sukcesie na plaży, złotym medalu ME?
Niewątpliwie będę całe te mistrzostwa pamiętać do końca życia. W wieku 17 lat miałem możliwość sprawdzenia swoich umiejętności na mistrzostwach Europy do lat 18. Cały ten wyjazd i otoczka dookoła turnieju zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Był to mój pierwszy zagraniczny sukces – w dodatku zwieńczony zlotem. Uczucie, które towarzyszyło mi w tym czasie ciężko opisać. 🙂