Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Gwardia w najlepszej "czwórce" grupy IV

„Złote” zwycięstwo w Nowej Soli

Już teraz możemy powiedzieć oficjalnie – dokonaliśmy czegoś wyjątkowego. Trudno bowiem było spodziewać się, że po I rundzie play-off będziemy mieli aż tyle powodów do radości. W Nowej Soli miejscowa MKST Astra pokazała, że zasłużenie wygrała naszą grupę. Moc na zagrywce i solidna gra dała gospodarzom zwycięstwo w trzech setach. Zasady są jednak takie, że nasza wygrana 3:1 sprzed tygodnia – dołożyła do regulaminowego zwycięstwa przeciwnika – „złotego” seta. A tam górą byli gwardziści, niesieni wspaniałym dopingiem.

Poukładajmy to jednak. Do Nowej Soli jechaliśmy z zaliczką 3:1 – czyli trzema punktami. MKST Astra aby myśleć o przedłużeniu swoich szans (vel aspiracji) do awansu do I ligi, musiała zatem wygrać 3:0 bądź 3:1 w rewanżu. Fakt faktem, rywale podeszli do spotkania z Gwardią bardzo poważnie, od samego początku narzucając twarde warunki. Ku uciesze i radości kibiców z Wrocławia (o nich za chwilę) gwardziści nie przestraszyli się. W pierwszej partii do stanu 19:19 szliśmy łeb w łeb z przeciwnikiem. Końcówka, dwa niepotrzebne błędy i podaliśmy rękę ekipie z Nowej Soli. A oni to potrafią wykorzystać i było po zawodach w secie otwarcia. Partia numer dwa, tutaj musieliśmy już nadganiać wynik. Dobrą serią na zagrywce popisał się jednak Łukasz Sternik, który dokładając swoje w polu serwisowym – dał GWR remis 16:16 (a było 11:16). W końcówce gospodarze ponownie dołożyli zagrywką i znowu skończyło się do 21, 0:2 i było mało wesoło. Trzeci set właściwie bez komentarza. Pokaz siły po stronie MKST Astry, skończyło się na zbiciu do 14 i widać było, że siatkarze Gwardii myślami są już przy „złotej” partii.

System rozgrywek nie my układaliśmy i był znany od samego początku. Wszyscy mogli zapoznać się z tym, jak to będzie wyglądać. Wykorzystaliśmy to, że „złoty set” decydował o awansie, zrobiliśmy co trzeba i tyle. Trzeba jednak powiedzieć otwarcie, pierwszy set w naszym wydaniu – to była bardzo dobra siatkówka. Druga partia tak samo, do wyniku bodajże po 17, szliśmy równo. Astra niesamowicie „kopała” zagrywką. Popełnialiśmy błędy w przyjęciu, przy takiej regularności u rywala – to było nieuniknione. Ja tylko czekałem aż się wystrzelają. Wiedziałem, że ta przerwa – to też jest strategia, taktyka – to 15 minut wybiło rywala z rytmu. Wyszło na moje. Astra nie była w stanie wytrzymać na takim poziomie z zagrywką w „złotym” secie. Do tego blok mamy wysoki, doszły błędy w ataku rywala. Super zagraliśmy tą decydującą partię – przyznał trener GWR Piotr Lebioda.

A67A0003

Absolutnie niezwykłe sceny tego spotkania. Dziękujemy – to mało powiedziane!

Spotkanie zaczęło się na nowo w secie czwartym. Mając już za sobą 0:3 siatkarze Gwardii przełożyli scenariusz tego spotkania – na kolejną stronę. Ponownie trener Lebioda powrócił do wyjściowego ustawienia. I to był strzał w dziesiątkę, weszliśmy na poziom, z którego nie zeszliśmy do końca tego „złotego” seta. W efekcie pokazaliśmy, że być może faktycznie – przegraliśmy 0:3 – ale potrafiliśmy z najlepszą drużyną naszej grupy walczyć – jak równy z równym. W końcówce swoje dołożyli Jakub Intrys zagrywką (as serwisowy w ważnym momencie), Piotr Hernik obijając blok (na 14:12) i będący wszędzie, fruwający kapitan Stanisław Szymankiewicz (skończył meczową piłkę). Trzeba przyznać, że byliśmy niesieni dopingiem naszych kibiców. Fenomenalnych, przywieźliśmy ze sobą cały autokar (z panią Prezes Sylwią Szymańską oraz… poszukiwanym kibicem-legendą Janem Czubą). Do tego swoje dołożył też nasz były siatkarz Łukasz Lubaczewski, który skorzystał z możliwości pojawienia się na meczu (dzień wcześniej zapewniając sobie miejsce w najlepszej czwórce I ligi ze Stalą AZS Nysa), prowadząc w końcówce doping sektora GWR. Za co serdeczne dzięki.

Warto także oddać słowa uznania dla Marcina Bieli. Młody libero Gwardii został wybrany MVP spotkania, zdecydowanie zasługując na tę nagrodę. Dopytaliśmy także trenera Lebiodę, co wydarzyło się w szatni przed „złotym” setem. Gwardziści po przegranej 0:3 zostali bowiem zabrani przez naszego szkoleniowca do szatni na rozmowę. Która summa summarum, przyniosła odpowiedni efekt.

Przede wszystkim uspokoiłem chłopaków. Ostatnie słowa to może były niecenzuralne, ale kontekst był taki – że jeżeli będziemy grali lekko – to Astra nas zabije. Nie możemy wstrzymywać ręki. Oni atakują śmiało, obijają nasz blok, my za to plasujemy i dzięki temu rywal dostaje szanse. Tak to mniej więcej wyglądało. Gramy mocno, punkt za punkt, nie wstrzymujemy ręki. Taki był przekaz, moi siatkarze świetnie to przełożyli na boisko. MVP dla Marcina? On zasłużył w wielu spotkaniach. Siatkarz wyciągnięty z juniorów. Robi systematyczny postęp, zresztą Marcin postawił to sobie za cel, chce zrobić postęp. I faktycznie to robi. Za chwilę gra 1/2 MP juniorów, wszystko przed tym chłopakiem. Uważam tę nagrodę za całościową. Marcin trzymał nam przyjęcie w meczu, a w tie-breaku dodatkowo je utrzymał – opisuje trener GWR.

A67A0015

Ta trójka dżentelmenów, od lewej: Sebastian Kaczmarek (zastąpił Piotra Hernika), Łukasz Sternik i Łukasz Tobys – zgodnie z założeniem przedmeczowym – wyruszyli w podróż autostopem z Nowej Soli do Wrocławia (ze zwiedzaniem kilku punktów na mapie)

Po zwycięstwie w rywalizacji z MKST Astra w II rundzie play-off spotkamy się z WKS Sobieskim Żagań. Ekipa ta wyeliminowała MKS Olavię Oława, wygrywając tydzień temu na terenie rywala 3:1 (-24, 20, 19, 20) i w ten weekend 3:1 (22, 23, -26, 25) u siebie. W II rundzie play-off gra się do dwóch wygranych meczów. Pierwsze spotkanie zagramy u siebie 25.03, jedno – bądź dwa kolejne – w Żaganiu 01.04 i ew. 02.04.

MKST Astra Nowa Sól – GWR 3:0 (21, 21, 14) – złoty set 12:15
Gwardia:
Hernik, Sternik, Szymankiewicz, Nawrocki, Zwiech, Intrys, Biela (libero, MVP) i Lebioda (libero) oraz Cierniak, Wesołowski, Tobys, Kaczmarek, Demcio.

Najwięcej punktów dla Gwardii: Szymankiewicz 14, Hernik, Zwiech, Sternik – po 7.

Wyniki I rundy play-off grupy IV:
Gwardia Wrocław – MKST Astra Nowa Sól 3:1 (18, 17, -22, 23) i 0:3 (-21, -21, -14) – złoty set 15:12
AZS UZ Zielona Góra – SPS Chrobry Głogów 0:3 (-16, -21, -11) i 0:3 (-22, -22, -20)
AZS UAM Poznań – OFM Bielawianka Bester Bielawa 3:0 (22, 15, 15) i 3:1 (26, 19, -17, 20)
MKS Olavia Oława – WKS Sobieski Żagań 1:3 (24, -20, -19, -20) i 1:3 (-22, -23, 26, -25)

Pary II rundy play-off:
Gwardia Wrocław
– WKS Sobieski Żagań
AZS UAM Poznań – SPS Chrobry Głogów

Play-out (do trzech zwycięstw):
BTS Elektros Bolesławiec – UKS Volley Żarów 3:1 (20, -23, 9, 17)