Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Zmazać plamę

Są takie mecze w lidze, które jeszcze przed pierwszą piłką – szykują się na niewygodne pojedynki. BTS Elektros Bolesławiec, rywal, który w poprzednim sezonie sprawił nam mnóstwo problemów. Bądź, co gorsza, my nie sprawiliśmy, że drużyna trenera Marcina Sobczyszyna – straciła choćby punkt w dwumeczu. Jak to często w siatkówce bywa, nowe rozgrywki przynoszą wiele kadrowych zmian. Liczymy również, że podobnie będzie z końcowym wynikiem starcia Wrocław-Bolesławiec. Tym bardziej mając za sobą dobrą serię ligowych zwycięstw.

W Bolesławcu II liga siatkarzy to temat stosunkowo świeży, jeszcze  w poprzednim sezonie BTS Elektros był beniaminkiem rozgrywek. Ostatecznie skończyło się na 9. miejscu, ósmą lokatę na mecie rundy zasadniczej bolesławiecki klub przegrał z GWR. My zagraliśmy w play-off, beniaminkowi pozostało walczyć w play-out. Drużyna trenera Sobczyszyna uporała się z tą przeszkodą, UKS Volley Żarów spadł z ligi, a BTS Elektros zalicza obecnie drugi sezon z rzędu na tym poziomie rozgrywek. Dotychczas drużyna z Bolesławca na 7. rozegranych spotkań wygrała 4. razy. Co ciekawe, aż pięć pojedynków kończyło się po tie-breaku (bilans 4-1 na korzyść). Łącznie na koncie 9. zgromadzonych punktów, jedno oczko mniej od GWR. Trudno jednoznacznie oceniać bolesławiecki zespół. Potrafią bowiem urwać punkt KS Bielawiance Bester w Bielawie – czy wygrać 3:2 w roli gościa, gdzie na przeciwko stoi WKS Sobieski Arena Żagań. Za chwilę jednak dochodzą straty punktów z najsłabszymi aktualnie w tabeli, zarówno z AZS UZ Zielona Góra jak i Juve Wakmet SOS Głuchołazy. Oba mecze wygrane po 3:2, jak wiadomo, w naszej grupie każde oczko jest na wagę złota.

Poprzedni sezon, tu rzeczywiście, jest co udowadniać. U siebie przegraliśmy 1:3 (-21, -21, 24, -22), na wyjeździe było jeszcze gorzej – bo 0:3 (-20, -16, -16). Łącznie 6 punktów zdobytych w meczach przeciwko Gwardii, a BTS Elektros w rundzie zasadniczej zdobył łącznie 18 oczek. Nie ma co żyć przeszłością, niektórzy z zespołu pamiętają co prawda dobrze – co się działo – ale najważniejsze jest, żeby skupić się na własnej grze. Tym bardziej, że ostatnio dwa zwycięstwa po 3:0 tchnęły sporo wiary w zespół, sytuacja w tabeli również wygląda dużo lepiej.

Wygrane na pewno budują, klimat w zespole jest dobry. Choć nie ma się też co cieszyć za bardzo, graliśmy jednak ostatnio z zespołami słabszymi, niż tymi z początku rozgrywek. Poczekajmy do większego sukcesu, wtedy będzie można mówić o czymś faktycznie znaczącym. Mnie cieszy rywalizacja na środku. Wydaje mi się, że dużo zależy od formy dnia, pracy w tygodniu na treningach, umiejętnościami jesteśmy bardzo podobni. To jest zagadka, kto zagra na środku w kolejnym meczu. Trzeba jednak przyznać, że jesteśmy oceniani sprawiedliwie – mówi Tomasz Jajor, środkowy GWR.

Do rozegrania zostały jeszcze dwie kolejki przed rozpoczęciem rundy rewanżowej. My na rozkładzie mamy właśnie BTS Elektros u siebie i na koniec – wyjazd na teren głuchołaskiej Juvenii Wakmet. Klub z Bolesławca czeka za to mecz z GWR i pojedynek u siebie przeciwko MKST Astrze Nowa Sól. W tabeli jest ciasno, różnica między czwartą KS Bielawianką a ósmą ekipą – właśnie Astry – to zaledwie dwa punkty. Choćby z tego względu sobotni mecz jest istotny. Warto dodać, że po stronie gości będziemy mogli oglądać rozgrywającego Pawła Malickiego, wychowanka Gwardii, z czasów młodzieżowych – podopieczny trenera Piotra Lebiody. Po okresie pobytu w Cuprum Lubin teraz młody siatkarz zbiera seniorskie doświadczenie właśnie w Bolesławcu. Będą również Dariusz Tkaczuk czy Tomasz Wierzbicki, swoje grający na plaży – co może sugerować dobre przyjęcie i technikę dwójki przyjmujących. My również mamy czym postraszyć. Ostatnie tygodnie są bardzo solidne w wydaniu Jędrzeja Jasnosa czy Romana Nawrockiego. Jeśli piłkę do siatki będzie miał dograną Łukasz Sternik, nasz rozgrywający również potrafi zrobić z tego odpowiedni użytek.

Co do porażek z Bolesławcem w poprzednim sezonie, nie pamiętam ich aż tak bardzo. Staram się o tym nie myśleć, bardziej o najbliższym spotkaniu z tym rywalem. Dodatkowo nie ukrywam, obecność Pawła Malickiego po drugiej stronie siatki, to swoje zrobi. Znamy się bardzo długo, razem spędzaliśmy dzieciństwo, graliśmy w jednym zespole w grupach młodzieżowych GWR. Podchodzę do tej rywalizacji z uśmiechem, choć nie ukrywajmy, jeden drugiemu będzie chciał coś udowodnić. A to jeszcze bardziej motywuje do kolejnej wygranej. Liczę na wsparcie naszych kibiców. Z meczu na mecz jest ich coraz więcej, głośny doping nakręca do jeszcze lepszego grania – kwituje Jajor.

Sobotnie spotkanie będzie transmitowane na naszym FP na Facebooku. Zapraszamy kibiców obu drużyn, startujemy ok. 17:45. Przede wszystkim zachęcamy jednak do wizyty w hali GWR przy Krupniczej 15. Kolejna okazja do zobaczenia siatkarzy Gwardii w akcji nadarzy się dopiero w nowym roku. U siebie zagramy 13 stycznia z SPS Chrobrym Głogów. Wcześniej: wyjazd do Głuchołazów (02.12), do Międzyrzecza (09.12), pauza w 13. kolejce (16.12) i wyprawa na teren WKS Sobieskiego (06.01). Zamknijmy zatem ten ligowy rok wspólnie, przy głośnym dopingu.