Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Znów w drogę

Po zwycięstwie na trudnym terenie ekipy z Sulęcina plus tygodniu regularnych treningów, pora wrócić do ligowej rywalizacji. Tym razem Gwardziści udadzą się do Kluczborka, by zmierzyć się z miejscowym UKS-em.

Mecz w Sulęcinie z pewnością można zaliczyć do kategorii mocnej wojny nerwów. Rozstrzygnięcie dał dopiero zacięty tie-break, w którym siatkarze Piotra Lebiody zdołali zachować zimną krew i wywieźć cenne dwa punkty. Po serii meczów bez zwycięstwa to spotkanie na nowo dodało zespołowi GWR wiary w siebie i własne możliwości. Co na ostatniej prostej przed fazą play-off może okazać się niezbędne.

Punkty przywiezione z Sulęcina są teraz dla nas niezwykle ważne. Musimy grać i wygrywać zwłaszcza z rywalem niżej od nas notowanym. Kończy się powoli runda zasadnicza i teraz nie możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek przestoje – mówi Łukasz Lubaczewski, przyjmujący Gwardii Wrocław.

Kolejnym rywalem Gwardii będzie UKS Mickiewicz Kluczbork. Zespół Mariusz Łysiaka zajmuje obecnie 12. miejsce w tabeli z 21 punktami na koncie. Do tej pory wygrał zaledwie sześć meczów, jednak ich najmocniejszą stroną wydaje się być element zaskoczenia. O czym może świadczyć fakt wygranych spotkań między innymi z pierwszoligowym wyjadaczem – Stalą Nysa – czy ciągle utrzymującym się w czołówce BBTS-em Bielsko-Biała.

Z pewnością  zespół UKS-u jest niewygodnym przeciwnikiem. W składzie mają wielu doświadczonych zawodników i jak liga pokazała w meczach domowych są wyjątkowo mocną drużyną – podsumowuje MVP meczu w Sulęcinie.

Do dobrej dyspozycji wraca wrocławski lider – Kamil Maruszczyk, który zmaga się z kontuzją stawu kolanowego. W ostatnim meczu z STS Olimpią Sulęcin zdobył aż cztery asy serwisowe, a na skrzydłach była niezłym wsparciem dla atakującego Michała Superlaka. Spotkanie zakończył z dorobkiem 19 punktów. Tydzień regularnych treningów z pewnością dodatkowo pomógł przyjmującemu w budowaniu formy po urazie i napiętym ostatnimi czasy terminarzu rozgrywek ligowych.

Szkoda, że tego spotkania nie udało nam się zamknąć w czterech setach. Ważne jednak, że pokazaliśmy charakter w tie-breaku i odnieśliśmy zwycięstwo. Jeżeli chodzi o mój występ to był to krok w dobrą stronę, aczkolwiek czułem jeszcze pewne braki w dynamice ataku. Z każdym tygodniem jest lepiej. Po pięciu rozegranych setach w Sulęcinie, w tym tygodniu normalnie trenuję. Mocno pracujemy z naszym fizjoterapeutą – Filipem Zającem, aby powrócić do pełnej sprawności – stwierdza Kamil Maruszczyk, przyjmujący GWR.

W poprzednim meczu z UKS-em Mickiewicz Kluczbork Gwardziści odnieśli pewne zwycięstwo 3:0. Tym razem z pewnością będą chcieli nie tylko powtórzyć ten rezultat na terenie rywala, ale dodatkowo utrzymać dobrą passę po zaciętym meczu z Olimpią Sulęcin. Celem jak zwykle będzie zdobycie kolejnych punktów, ponieważ pod koniec fazy zasadniczej, to jedynie ich liczba będzie podlegała weryfikacji.

Wyniki świadczą, że jest to drużyna nieobliczalna. Wystarczy spojrzeć na skład personalny naszego sobotniego rywala, aby przekonać się, że jest to silna ekipa, którą stać na walkę z każdym. Tym bardziej podejdziemy do tego spotkania maksymalnie skoncentrowani i będziemy chcieli powtórzyć wynik z Krupniczej. Celem są trzy punkty i definitywne zapewnienie sobie udziału w fazie play-off. Chcemy budować pewność siebie, ponieważ z całą pewnością sama obecność w najlepszej ósemce nas nie zadowala  – dodaje Maruszczyk.

Warto dodać, że po dwóch meczach przymusowej przerwy, powraca transmisja radiowa. Start w sobotę ok. 17:45 na naszym FP na Facebooku.