Gwardia Wrocław

Oficjalny serwis internetowy

shopping-bag 0
Produktów : 0
Kwota : 0.00
Koszyk Zamów/Zapłać

Zrobili to!

Po 6 latach przerwy juniorzy z Wrocławia ponownie w ścisłym turnieju finałowym. To najważniejsza informacja płynąca z minionego weekendu. Siatkarze Gwardii udowodnili, że poza potencjałem samego zespołu, potrafią grać jak równy z równym z tymi najlepszymi – przynajmniej na papierze. Po zwycięstwie w turnieju ćwierćfinałowym, podopieczni trenera Bartosza Pydy dołożyli 1 miejsce w fazie półfinałowej. Kolejny przystanek – Kętrzyn – finały MPJ od 11 do 15 kwietnia. Już teraz mocno zacieramy ręce. 

We Wrocławiu w miniony weekend mieliśmy prawdziwe siatkarskie święto. Rywalizowały zarówno juniorki Impela Wrocław (ostatecznie awans z 2. miejsca do finałów, gratulujemy), jak i siatkarze wrocławskiej Gwardii. Trzeba przyznać, że mieliśmy swoje obawy przed turniejem. Przede wszystkim do końca trudno jest wycyrklować, jaka będzie faktyczna siła zespołu rywala, w zderzeniu z własnymi możliwościami i ambicjami. Pierwszy dzień pokazał, że mocny będzie gdański Trefl, który przyjechał do Wrocławia – jako zwycięzca swojego ćwierćfinału. Gdańszczanie odprawili rywala z Piły w trzech krótkich setach. Wcześniej, gospodarze uporali się w takim samym stosunku setowym – choć z większymi problemami – z Wifamą Łódź. I to zwycięstwo, jak się później okazało, było kluczem do kolejnych, dużo „spokojniejszych” dni. Przynajmniej patrząc na grę innych ze świadomością, że mamy ten zapas ze spotkania otwierającego turniej. Choć koncentracja musiała został utrzymana. Tym bardziej biorąc pod uwagę, że drugiego dnia mierzyliśmy się z podrażnionym zespołem z Piły. Zespół z województwa wielkopolskiego, wspierany przed dużą grupę swoich wiernych sympatyków, miał swoje do udowodnienia po piątkowym falstarcie. UKS SMS Jokera nie było jednak stać w turnieju 1/2 MPJ na wygranie choćby seta. W sobotę przegrali z GWR 0:3, dokładając jeszcze niedzielną, również trzysetowa porażką z Wifamą Łódź. Za to w meczu Trefla z łodzianami, drugiego dnia turnieju, więcej zimnej krwi po stronie tych pierwszych. Choć błędów było mnóstwo, gdański zespół wygrał 3:1. Po sobocie było zatem jasne, że awans do turnieju finałowego mają już pewny: Trefl Gdańsk oraz KS Gwardia Wrocław.

Można powiedzieć – magiczny weekend na Krupniczej. I nie chodzi o to, co wydarzyło się nocą, a o wszystkie rzeczy, które wydarzyły się w ciągu dnia, sportowo. Bardzo jesteśmy szczęśliwi. Sądzę, że nie mówię tylko w imieniu sztabu szkoleniowego, ale i zawodników. Dodatkowo wielka radość była na trybunach, za nią również dziękujemy. To wszystko zagrało jak trzeba. Wiedzieliśmy co dzieje się w innych zespołach. Mieli swoje problemy kadrowe, my jednak chcieliśmy się skupić na własnej grze. Jest jeszcze parę elementów, które możemy wykonywać lepiej. Wydaje mi się, że wszyscy o tym wiemy. Stać nas na jeszcze lepszą grę. Nie chcę jednak być odebrany tak – że z góry zakładamy wyjazd do Kętrzyna po medal. Nie, my jedziemy po długiej przerwie na turniej finałowy, cieszy nas to, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia – mówił już po ostatnim, niedzielnym meczu trener Pyda.

Po spotkaniu o 3. miejsce, wygranym pewnie przez Wifamę, do rozegrania pozostał już tylko finałowy pojedynek. Zgodnie z przewidywaniami, Trefl postawił wysoko poprzeczkę. Może nie było to spotkanie ładne pod względem czysto siatkarskim, sporo było błędów i niedokładności, ale i takie mecze trzeba umieć wygrywać. Gospodarze wyciągnęli wynik ze stanu 1:2 w setach i mocnego ciosu porażki w trzeciej partii do 13. Sztab szkoleniowy wymienił praktycznie całą wyjściową szóstkę, dał przewietrzyć głowę tym, którzy grali niemal od początku do końca, a całość przyniosła efekt. To wyjściowe ustawienie GWR to: Jędrzej Kaźmierczak i Filip Florek na środku, na rozegraniu Kacper Jarzyński, atakujący Jakub Józwik, przyjęcie to Mateusz Demcio i Patryk Nowak oraz na libero Krzysztof Kołotowski. Solidne zmiany dawali Przemysław Sypko na środku czy zadaniowo, Krzysztof Giemza, nasz atakujący, który w finale nie dość, że dołożył zagrywką, to wybronił bardzo ważną piłkę, dając nadzieję naszej drużynie. Każdy z siatkarzy swoje zrobił, nie będziemy tu wymieniać poszczególnych, konkretnych akcji, ażeby nikogo nie pominąć.

Wielka radość zespołu GWR w trakcie uroczystej dekoracji na koniec turnieju (fot. K. Kowol)

Z kronikarskiego obowiązku, dodajmy, że tie-breaka rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść i do rywalizacji w turnieju finałowym przystąpimy w uprzywilejowanej pozycji. W przypadku wygranej w 1/2 MPJ zostaniemy bowiem rozstawieni w losowaniu, dzięki czemu trafimy w grupie na jeden zespół z I miejsca (AZS 2020 Częstochowa, AKS V LO Rzeszów, KS Metro Warszawa) i dwie z drugich miejsc (EKS Skra Bełchatów, Dafi Społem Kielce, Jastrzębski Węgiel i Trefl Gdańsk). Turniej finałowy odbędzie się od 11 do 15 kwietnia w Kętrzynie. Nie powiemy nic odkrywczego, tam już nie ma słabych drużyn, a miejsca po półfinałach są tylko umowne. Na taki efekt jednak pracowaliśmy cały sezon, żeby znaleźć się właśnie w Kętrzynie.

Chwila wytchnienia do turnieju, podejrzewam, że do poniedziałku, czyli mamy niedzielne popołudnie i wieczór. Te finały właściwie zaraz będą. Czas szybko zleci, za chwilę świąteczny okres, to, tamto, dlatego nie ma mowy o większym relaksie czy odpoczynku od siatkówki. Dopiero teraz zaczyna się ta logistyka, kompletowanie wszystkiego pod finały. To jest już top 8 w Polsce, brzmi to naprawdę dobrze. Dodam tylko, skoro już tak rozmawiamy, że to nie tylko moja zasługa – jeśli mówimy o trenerach. Cały sztab szkoleniowy zapracował na ten sukces. Nie zawieszajmy medalu za ten sukces jednej osobie. Wiadomo, sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą. Ale możemy śmiało mówić o świetnej robocie czy to trenera koordynatora Piotra Lebiody, czy Marcina Sobusiaka, był też Staszek Szewczyk, ale największe brawa należą się chłopakom z zespołu – kończy z uśmiechem trener Pyda.

Nasz kapitan Mateusz Demcio z pucharem za zwycięstwo, dodatkowo został również wybrany MVP w zespole GWR (fot. K. Kowol)

TURNIEJ 1/2 MPJ WE WROCŁAWIU (09-11.03)

PIĄTEK (09.03)

KS GWR – KS WIFAMA ŁÓDŹ 3:0 (19, 24, 21)

UKS SMS JOKER PIŁA – TREFL GDAŃSK 0:3 (-14, -13, -17)

SOBOTA (10.03)

KS WIFAMA ŁÓDŹ  – TREFL GDAŃSK 1:3 (25, -23, -23, -15)

KS GWR – UKS SMS JOKER PIŁA 3:0 (21, 24, 18)

NIEDZIELA (11.03)

UKS SMS JOKER PIŁA – KS WIFAMA ŁÓDŹ 0:3 (-20, -17, -15)

TREFL GDAŃSK – KS GWR 2:3 (-23, 21, 13, -20, -9)

NAGRODY INDYWIDUALNE

KACPER KOSTKA (MVP w ekipie UKS SMS Joker Piła)

JAKUB BRDAK (MVP w ekipie KS Wifama Łódź)

TOMASZ STOLC (MVP w ekipie Trefla Gdańsk)

MATEUSZ DEMCIO (MVP w ekipie KS Gwardia Wrocław)

Dwie ekipy, które zapewniły sobie udział w finałach MPJ – GWR oraz Trefl Gdańsk (fot. K. Kowol)

KOŃCOWA KLASYFIKACJA

1. KS GWARDIA WROCŁAW – awans do finałów MPJ

2. TREFL GDAŃSK – awans do finałów MPJ

3. KS WIFAMA ŁÓDŹ

4. UKS SMS JOKER PIŁA