Beach Volley

Gwardia Wrocław Beach Volley!

Kolejny element układanki budowania klubu, a całość firmowana przez człowieka z dolnośląskiej stolicy. Były siatkarz i kapitan Gwardii, Stanisław Szymankiewicz, dołącza do wrocławskiego pomysłu na męską siatkówkę. GWR Beach Volley to „plażówka”, która ma być zupełnie nowym rozwiązaniem. Współgrając – a nie konkurując – z siatkówką halową.

GWR Beach Volley ma w swoim zamyśle zrzeszać plażowiczów, którzy regularnie mają okazje prezentować swoje umiejętności na turniejach, zarówno w województwie, jak i na ogólnopolskim terenie. Dodatkowo to też miejsce, w którym realizować się będą siatkarze grup GWR Academy. 

Uważam, że pasję do siatkówki nie należy dzielić na halową i plażową, tylko te dwie dyscypliny mogą ze sobą jak najbardziej współgrać. Plażówka to wspaniałe przygotowanie w okresie między sezonami pod dachem. Gra na piasku bardzo rozwija technicznie, kondycyjne, koordynacyjnie. Dlatego tak ważne jest, żeby to łączyć – kwituje Szymankiewicz.

Szymankiewicz będzie łączył funkcję dyrektora operacyjnego GWR Beach Volley oraz działania Akademii, w takim samym zakresie. Będąc również organizacyjnym spoiwem, wspierającym funkcjonowanie gwardyjskich grup młodzieżowych.

To jest nieodzowna część funkcjonowania dla klubu, który na poważnie myśli o budowaniu czy odbudowie, jak to jest w przypadku Wrocławia, solidnego ośrodka siatkarskiego. Nie ma co ukrywać, w poprzednich latach ci najzdolniejsi często wyjeżdżali z Gwardii. Grupy młodzieżowe na tym cierpiały, powodów było wiele, nie tylko organizacyjnych. Jeśli jednak teraz myślimy o perspektywie awansu do PlusLigi i zadomowieniu się w niej na lata, a nie na szybki, jednoroczny strzał, to Gwardia Wrocław Academy jest niezbędnym elementem tej układanki. Chcemy dać realną możliwość rozwoju i dotarcia do czubka tej piramidy szkoleniowej, na szczycie której jest gra w seniorskiej drużynie – dodaje Szymankiewicz.

Na zdjęciu: dyrektor GWR ACADEMY – Stanisław Szymankiewicz

Szymankiewicz zadebiutował w Gwardii jeszcze w czasach drugoligowych, przeszło siedem lat temu. Co ciekawe, był przyjmującym, sprawdzanym w duecie m.in. z… aktualnie będącym w drużynie pierwszoligowców, Łukaszem Lubaczewskim. Był to sezon 2013/14.

Pomysł na rolę Staszka w Gwardii faktycznie narodził się w trakcie naszych rozmów, gdzie często pojawiały się tematy związane z siatkówką plażową. Wielokrotnie graliśmy w różnych turniejach tego typu i wiemy, jakie są bolączki tego środowiska. Dojrzewaliśmy do takich decyzji, chcąc odpowiednio się przygotować. Chcemy poprzez GWR Beach Volley pokazać coś, czego w Polsce jeszcze nie było. Rola w GWR Academy to też wsparcie tego coraz mocniej rozrastającego się przedsięwzięcia. Nie ma co ukrywać, każda para rąk się przyda i liczę, że były Gwardzista też będzie dobrze akcentował to, że otaczamy się sprawdzonymi ludźmi. Chcącymi dla siatkówki we Wrocławiu jak najlepiej. To dla mnie podstawowy wyznacznik – mówi prezes Gwardii Wrocław, Łukasz Tobys.