LEGENDY

Stanisław Gościniak

W składzie Gwardia miała sporo gwiazd, ale bez wątpienia, jedną z tych największych – o ile nie największą w całej historii klubu – był Stanisław Gościniak. To rzadko spotykane, żeby aż z takim uznaniem odnosić się do postaci, która w klubie spędziła zaledwie kilka lat. Co więcej, Gościniak to rodowity poznaniak, więc nie można mówić o regionalnych korzeniach.

Jak podkreślają jednak ci, którzy mieli okazję podziwiać grę tego rozgrywającego, był to jednak siatkarz, który zdecydowanie wyprzedził epokę swoim stylem rozprowadzania piłek. A późniejsze sukcesy, także w wydaniu międzynarodowym, tylko potwierdziły klasę rozgrywającego. Skąd zatem pomysł, żeby Gościniak przeniósł się do Wrocławia? Jak to bywa w tego typu historiach, powody były – z dzisiejszej perspektywy – prozaiczne, czyt. życiowe.

– Urodziłem się w Poznaniu, a tata był fachowcem od konstrukcji fortepianów. Dostał nakaz, by uruchomić w Lubinie poniemiecką Fabrykę Instrumentów Lutniczych. Jechał tam z mamą na rok, zostali właściwie do śmierci. Był przez lata dyrektorem zakładu. Ja tam chodziłem do szkoły podstawowej i zamierzałem zostać pilotem. Dostałem się do Technikum Budowy Silników Lotniczych we Wrocławiu, odbyłem nawet pierwsze loty na szybowcach  

-opowiada sam Gościniak.

Jeśli ktoś zastanawia się, skąd pomysł na to, żeby rozgrywający trafił akurat do Gwardii, odpowiedź otrzyma oczywiście od… niezawodnego trenera Pałaszewskiego: – Podczas pracy w liceum jako nauczyciel WF poznałem Stanisława Gościniaka. On jest moim prawdziwym wychowankiem, jak sam przyznaje, ja zaszczepiłem u niego chęć grania – krótko przyznaje z uśmiechem, ale i przekonaniem „Pałasz”. Dla niedowiarków, wróćmy do narracji z samym Gościniakiem – w roli głównej:

„Gdy ma się jednak w sobie rozliczne talenty, wiele zależy od osób, na które w życiu trafisz”.

A młody Staszek trafił najpierw w techniku na wuefistę preferującego lekką atletykę. Zaczął więc skakać wzwyż, był w szerokiej kadrze Dolnego Śląska. Którego dnia delegowano go również na międzyszkolny turniej siatkówki organizowany przez wrocławską Gwardię. – Po zawodach śp. trener Jasiu Śliwka poprosił, by ta i ta drużyna zgłosiła się do klubu na trening. Choć styczność z dyscypliną miałem już w Lubinie, gdzie grą i sprawnością imponował mi Władysław Pałaszewski – zaznacza Gościniak.

Gościniak to mistrz świata z Meksyku (1974) oraz brązowy medalista ME (Stambuł 1967). Dodatkowo jest członkiem Volleyball Hall of Fame – siatkarskiej „Galerii Sław” mieszczącej się w Holyoke. W latach 1986–1987 był trenerem męskiej reprezentacji Polski, która podczas mistrzostw świata w Paryżu zajęła dziewiąte miejsce. Funkcję tę pełnił ponownie w latach 2003–2004. Prowadził m.in. drużynę na igrzyskach olimpijskich w Atenach w 2004 (5–8. miejsce).

podziel się wpisem

zobacz również

zobacz również

All articles loaded
No more articles to load
Legendy Gwardii Wrocław
Legenda GWR

Władysław Pałaszewski

Legendy Gwardii
Legenda GWR

Ireneusz Kłos

Legendy Gwardii Wrocław
Legenda GWR

Maciej Jarosz

facebook