AKTUALNOŚCI

KFC Gwardia zmierzy się z BBTS-em

Odegrać się w Bielsku-Białej

Przed nami kolejne wyzwanie pierwszoligowe. Podbudowani zwycięstwem nad Lechią Tomaszów Mazowiecki jedziemy do Bielska-Białej, by powalczyć o ligowe punkty z tamtejszym BBTS-em. Początek meczu w czwartek o 17:30.

W pierwszym meczu z BBTS-em Bielsko-Biała przegraliśmy po niezwykle emocjonującym meczu 2:3. Byliśmy jednak blisko wygranej, bo prowadziliśmy 2:1, a w końcówce czwartego seta mieliśmy przewagę 21:18. W końcówce goście nas jednak dogonili, a w tie-breaku zabrakło nam już siły i motywacji. Teraz dostajemy szansę, by odegrać się bielszczanom na ich terenie.

Odmieniona drużyna

Pierwsze spotkanie z BBTS-em odbyło się w połowie listopada. Przed nim nasi czwartkowi rywale mieli na koncie zaledwie 11 punktów po 9 meczach (4 wygrane, 5 porażek). Od wygranej nad nami postawa bielszczan wygląda zupełnie inaczej. 13 następnych kolejek to aż 12 zwycięstw i tylko 1 porażka. Nikt w lidze, nawet Stal Nysa, nie wygrał tyle meczów w tym okresie. Jedyną porażkę zanotowali oni z Lechią Tomaszów Maz. u siebie.

Dzisiaj zasłużenie plasują się oni na 2. miejscu w tabeli. Wciąż nie są oni jednak pewni miejsca na podium po fazie zasadniczej sezonu KRISPOL 1. Ligi. Wydaje się, że my jesteśmy ich ostatnią przeszkodą. Poza nami, BBTS zagrał z MCKiS-em Jaworzno, SPS Chrobrym Głogów i ZAKSĄ Strzelce Opolskie. W każdym z tych meczów bielszczanie będą zdecydowanym faworytem.

Można więc wysnuć wniosek, że mecz z nami był punktem zwrotnym dla bielsko-białego klubu. Teraz spróbujemy napsuć krwi rozpędzonym przeciwnikom.

Mur za siatką

Największą siłą BBTS-u jest blok. Nasi czwartkowi rywale to najlepiej blokująca drużyna w całej KRISPOL 1. Lidze. Bielszczanie notują średnio 2,95 bloku na set, a łącznie mają już 251 bloków na koncie. Dla porównania druga w tej kategorii Stal Nysa blokuje “zaledwie” 2,77 razy na set. My mamy 2,33 bloków na set.

Świetnie w tym elemencie wygląda Bartosz Cedzyński, który jest najlepiej blokującym ligi (61 bloków punktowych). Na czwartym miejscu znajdują się Adrian Hunek i kapitan KFC Gwardii Wrocław Arkadiusz Olczyk (po 54 bloki).

BBTS dysponuje też bardzo mocnym atakiem. Oleg Krikun dotychczas zdobył już 316 punktów (5. miejsce w lidze). My swoich szans musimy upatrywać w dobrej zagrywce (Krzysztof Gibek to specjalista w tej dziedzinie: posłał już 37 asów) oraz przyjęciu, w którym wyglądamy lepiej od rywali. Jeśli będziemy w stanie przyjmować serwis przeciwników, a sami odrzucimy ich od siatki, mamy duże szanse na wywiezienie punktów z Bielska-Białej.

Rewanż w dobrych nastrojach

Za nami przemawiają też dobre wspomnienia. Choć w pierwszej rundzie przegraliśmy na własnym parkiecie, w poprzednim sezonie dwukrotnie pokonaliśmy BBTS: raz u siebie, raz na wyjeździe. Podbudowani pewnym zwycięstwem nad mocną Lechią (która przecież kilka tygodni temu pokonała BBTS w Bielsku-Białej) jedziemy więc na Górny Śląsk z dobrymi nastrojami i nadziejami na punkty.

Mamy przed sobą jeszcze cztery mecze fazy zasadniczej. Chcemy wygrać je wszystkie. Na początek BBTS. Początek meczu w Hali Pod Dębowcem już w czwartek (20.02) o 17:30. Transmisja meczu odbędzie się na antenie Polsatu Sport.

podziel się wpisem

zobacz również

Zapisz się do newslettera!