AKTUALNOŚCI

KFC Gwardia Wrocław podejmie Stal Nysa

Poskromić lidera!

Czas na siatkarski hit KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn! Naprzeciw siebie staną KFC Gwardia Wrocław i Stal Nysa. Czy lider wreszcie poniesie pierwszą porażkę w sezonie? Czy nasza drużyna wyrwie punkty renomowanemu przeciwnikowi? Odpowiedź na te pytania poznamy już w czwartek w hali Orbita.

Bez wątpienia niekwestionowanym liderem i pretendentem do awansu do PlusLigi jest Stal Nysa. Zespół, który już od kilku lat aspiruje do najwyższego szczebla rozgrywkowego, tym razem potwierdza swoje ambicje na parkiecie.

Przepis na PlusLigę?

Stal Nysa od początku sezonu pokazuje, że jest drużyną kompletną. W ataku grę ciągnie Bartosz Krzysiek. Atakujący jest najlepiej punktującym zawodnikiem KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn i wczesnym kandydatem na zawodnika sezonu (dotychczas zdobył on trzy statuetki MVP meczu).

Stal nie jest jednak drużyną jednego zawodnika. Obok Krzyśka dobrze w ataku wygląda para przyjmujących: Łukasz Łapszyński i Bartosz Bućko. Nie gorzej wyglądają środkowi. Moustapha M’Baye jest w czołówce blokujących ligi, ponadto co mecz zdobywa po kilka punktów (średnia niemal siedem na mecz).

Dotychczas Stal Nysa jest jedyną niepokonaną drużyną w 1. lidze. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha po sześciu kolejkach mają 18 punktów, a drużyna przegrała zaledwie 3 sety (wszystkie w meczach wyjazdowych).

Żadna seria nie trwa wiecznie

Sport rządzi się wieloma prawami. Jednym z nich jest to, że każda seria kiedyś się kończy. My o tym przekonaliśmy się w sobotę w Lublinie. Po czterech zwycięstwach z rzędu ponieśliśmy porażkę z LUK Politechniką Lublin 1:3. Nasza seria dobiegła więc końca, a teraz my postaramy się o zakończenie innej.

Zabrakło faktycznie chłodnej głowy, trochę szczęścia. Przyjechaliśmy do Lublina po trzy punkty, graliśmy nieźle, a wracamy z niczym – skomentował spotkanie z LUK Politechniką Lublin Arkadiusz Olczyk, kapitan Gwardii.

Stal wygrała wszystkie spotkania, ale my mamy na tyle silną drużynę, która niejednokrotnie pokazała, że stać ją na zwycięstwo z każdym. Jak podkreślał po meczu z Politechniką Krzysztof Janczak, szkoleniowiec KFC Gwardii Wrocław, drużynie w Lublinie po prostu zabrakło szczęścia. Mamy nadzieję, że limit siatkarskiego pecha został wyczerpany, a my pokażemy prawdziwą siłę wrocławskiego sportu.

Dwa lata temu Stal zdecydowanie inaczej wyglądała. Ja grałem dwa sezony w Nysie. Z tamtego składu nie ma już nikogo. Jedyne, co się nie zmieniło, to cele. Wtedy Stal grała o awans i podobnie jest teraz. Mój ostatni sezon w Stali zakończył się rozczarowaniem, bo skończyliśmy poza pierwszą czwórką. Ten skład, który tam jest teraz, mierzy w ligowe złoto. Liczą oni na to, że wejdą do PlusLigi. Czy im się uda? Liga potrafi płatać figle, więc nic nie jest przesądzone. My wychodzimy na każdy mecz po to, żeby wygrywać. Nie inaczej będzie tym razem. Będziemy walczyć, będziemy zbierać każdą piłkę z parkietu, więc wynik jest ciągle sprawą otwartą – dodał nasz kapitan, który przez dwa sezony reprezentował barwy Stali.

Choć nie jesteśmy faworytami meczu ze Stalą, stać nas na zaskoczenie rywala. Wierzymy, że z pomocą najlepszych kibiców w Polsce uda nam się pokonać niepokonanych!

Początek meczu w czwartek (24.10) o 20:15, ale już od 19:50 zaczną się konkursy i zabawy, a o 20:00 zaprezentujemy drużynę i zaczniemy święto polskiej siatkówki. Nie może was tam zabraknąć!

Bilety w cenie 15 zł/normalny i 10 zł/ulgowy możecie nabyć na naszej stronie w zakładce BILETY lub w dniu meczowym w hali Orbita. Zapraszamy!

podziel się wpisem

zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się do newslettera!