AKTUALNOŚCI

KFC Gwardia Wrocław podejmie Stal Nysa

Powalczyć o punkty z liderem

Przed nami kolejne hitowe starcie. Po pokonaniu we własnej hali LUK Politechniki Lublin czeka nas jeszcze trudniejsze zadanie. Siatkarze KFC Gwardii Wrocław powalczą o wyjazdowe punkty ze Stalą Nysa.

Dzięki wygranej nad niezwykle mocną lubelską Politechniką awansowaliśmy na podium KRISPOL 1. Ligi. By wywalczonego miejsca nie stracić, musimy wywieźć z Nysy punkty. Nie będzie o to jednak łatwo.

Stal – ligowy potentat

Już na początku sezonu pisaliśmy, że cele naszej drużyny i te ekipy z Nysy nie są zbieżne. My chcemy zapewnić sobie grę w play-offach, a Stal od kilku lat uparcie bije się o awans do PlusLigi.

Nysianie potwierdzają to na parkiecie. Nasi sobotni przeciwnicy byli niepokonani aż do 15. kolejki, tracąc zaledwie jeden punkt w meczu z nami w Hali Orbita. W środowisku siatkarskim toczyły się dyskusje, czy lider 1. ligi jest w stanie przejść przez sezon bez porażki.

Od tamtego czasu jednak trochę się pozmieniało. Najpierw Stal przegrała w ostatnim meczu 2019 roku w Lublinie, a dwie kolejki później poniosła porażkę z niezwykle mocnym w ostatnich miesiącach BBTS-em Bielsko-Biała. Oba mecze były bardzo zacięte i kończyły się tie-breakiem. Pokazały one jednak, że istnieje sposób na pokonanie Stali Nysa.

Mimo 2 porażek w ostatnich 5 meczach nysianie wciąż prowadzą w lidze z bardzo dużą przewagą (52 punkty). Drugi BBTS i trzecia KFC Gwardia tracą do Stali aż 17 punktów. Ewentualna wygrana w województwie opolskim pozwoliłaby nam zmniejszyć tę różnicę.

Silny kolektyw

Stal przegrała zaledwie 13 setów w 19 meczach KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn. Mimo to nasi sobotni przeciwnicy nie dominują w zestawieniach statystycznych. Pokazuje to dobitnie, że Stal to przede wszystkim mocny i wyrównany zespół, a powstrzymanie zawodników Nysy będzie niezwykle trudne.

Liderem w ataku i bloku jest Bartosz Krzysiek. Atakujący zdobył już 284 punkty (4. miejsce w lidze), co daje mu średnią 14,95 punktu na mecz. Krzysiek jest również szóstym najczęściej blokującym zawodnikiem w 1. lidze (42 bloki punktowe).

Stal dysponuje też najlepszym duetem libero w stawce. Zarówno Kamil Dębiec, jak i Mateusz Czunkiewicz legitymują się świetnym procentem przyjęcia. Ten pierwszy z wynikiem 56,79% jest szóstym najlepiej przyjmującym zawodnikiem ligi, a drugi z wynikiem niższym o 0,07% plasuje się dwie pozycje niżej.

Wydawać by się mogło, że swoich szans powinniśmy szukać w polu serwisowym, bowiem Stal nie ma w topowej piętnastce ani jednego przedstawiciela, a my mamy aż dwóch: Krzysztof Gibek (30 asów – 5. miejsce) oraz Łukasz Lubaczewski (22 asy – 11. miejsce). Znów jednak daje o sobie rozłożenie odpowiedzialności na większą liczbę zawodników. Stal zanotowała 96 asów w sezonie przy 1604 próbach, my natomiast posłaliśmy o 7 zagrywek punktowych mniej przy 70 próbach więcej.

Podejść bez kompleksów

Ostatnie cztery starcia ze Stalą Nysa zakończyły się naszą porażką. W pierwszej rundzie wyrwaliśmy 2 sety, a w poprzednim sezonie trzykrotnie przegraliśmy z nysianami w play-offach. Za każdym razem byliśmy jednak w stanie postawić się faworyzowanym przeciwnikom i urywać im sety.

Teraz musimy podejść do tego meczu tak samo: bez kompleksów. Po meczu z LUK Politechniką Lublin nasi zawodnicy powtarzali, że do Nysy wyjadą z dużą pewnością siebie, a celem będą trzy punkty. – Teraz pojedziemy do Nysy po trzy punkty. W każdym meczu gramy o pełną pulę. Mam nadzieję, że powalczymy, a co będzie – wynik pokaże – powiedział po ostatnim spotkaniu Jakub Nowosielski, rozgrywający KFC Gwardii Wrocław.

My wiemy, że Stal to bardzo silny zespół, ale nie doskonały. Jeśli uda nam się znaleźć słabsze punkty w obronie rywali, stać nas na przywiezienie z Nysy punktów. Początek meczu już w sobotę (1 lutego) o 18:00 w Hali Nysa.

podziel się wpisem

zobacz również

Zapisz się do newslettera!