AKTUALNOŚCI

Szybko wyjść na prostą

Siedem spotkań do końca fazy zasadniczej pozostało siatkarzom eWinner Gwardii Wrocław. Po serii trzech porażek z rzędu drużyna trenera Krzysztofa Janczaka po przełamanie wybierze się do Jaworzna. Rywal to zespół zamykający tabelę TAURON 1. Ligi, tylko z jednym zwycięstwem po dwudziestu rozegranych meczach.

MCKiS Jaworzno na ostatnim, piętnastym miejscu, wylądował po dziewiątej serii gier. Od tego czasu sobotni przeciwnik Gwardzistów dołożył tylko dwa duże punkty, aktualnie mając ich w dorobku pięć. Złożyło się na to zwycięstwo 3:1 z KRISPOL-em Września (4 listopada 2020) oraz porażki 2:3 z Olimpią Sulęcin (u siebie) oraz 2:3 z ZAKSĄ Strzelce Opolskie (na wyjeździe). W siatkarskim MCKiS doszło również do zmiany trenera. Pod koniec 2020 roku pierwszym szkoleniowcem został Dariusz Parkitny. Punktowym liderem drużyny jest za to Jan Siemiątkowski, atakujący, który w przeszłości grał na Dolnym Śląsku, w SPS Chrobrym Głogów. W drugoligowym wydaniu wielokrotnie miał okazję mierzyć się z zespołem Gwardii Wrocław. Jeszcze bardziej gwardyjskim akcentem jest środkowy MCKiS Jaworzno, Jędrzej Kaźmierczak. Siatkarz, który zanim przeniósł się na Śląsk, wiele sezonów bronił barw wrocławskiej drużyny, również jako siatkarzy grup młodzieżowych Gwardii.

– Myśl przed wyjazdem do Jaworzna jest jedna, jedziemy po zwycięstwo. Chcemy w końcu przywieźć sukces do Wrocławia, bo seria naszych porażek na wyjeździe trwa już za długo. Przestrzegam jednak przed patrzeniem na MCKiS na zasadzie, że to ostatnia drużyna i szykuje nam się łatwy mecz. W tej lidze nie ma łatwych spotkań i to nie jest frazes. Widać to również po ścisku w tabeli, gdzie co chwilę coś się zmienia. Tak będzie już do końca fazy zasadniczej, tym bardziej, że terminarz często zderza ze sobą sąsiadów z tabeli – mówi Adrian Mihułka, libero eWinner Gwardii Wrocław.

Gwardziści po serii słabszych występów spadli na szóste miejsce w tabeli. Wrocławianie obecnie muszą skupić się na walce o odzyskanie czwartej pozycji. Tą zajmuje Exact Systems Norwid Częstochowa, mając pięć przewagi nad eWinner Gwardią. Do piątego KPS Siedlce wrocławianie tracą trzy punkty. Za plecami z jednym rozegranym meczem mniej jest Polski Cukier Avia Świdnik, z trzypunktową stratą. Wszystko może się zatem rozstrzygnąć na dystansie jednego-dwóch ligowych zwycięstw.

– Nie jest to dla nas najłatwiejszy okres. Dlatego tym bardziej potrzebny jest taki bodziec w postaci sobotniej wygranej. Jasne, że styl jest ważny. Kiedy każdy czuje się pewnie i wygrywa przekonująco, jest łatwiej. Ale nie oszukujmy się, w Jaworznie najważniejsze będzie po prostu wygranie meczu. Kotłuje się w lidze na pozycjach 4-8 i trzeba mocno punktować. Musimy się skupić na wygrywaniu, a później spoglądać na wyniki innych. Mając swoje zdrowotne problemy, kilka porażek, w Jaworznie chcemy to wszystko przełamać – kwituje Mihułka.

Warto dodać, że wrocławianie po spotkaniu w Jaworznie, swój kolejny mecz ligowy zagrają dopiero 3 marca. Wrocławianie będą bowiem pauzować w 23. kolejce TAURON 1. Ligi.

podziel się wpisem

zobacz również

Zapisz się do newslettera!