AKTUALNOŚCI

ZAKSA pokonana, kolejny krok w stronę podium

Za nami całkiem udany wyjazd. Do Strzelec pojechaliśmy po punkty, wracamy bez straty seta. ZAKSA postawiła nam się tylko w decydującej partii, ale to ostatecznie my wygraliśmy pojedynek 3:0 (25:19, 25:16, 27:25).

Przed meczem zwracaliśmy uwagę na naszą przeciętną dyspozycję wyjazdową. Jak się jednak okazuje, w tym sezonie mamy patent na ZAKSĘ Strzelce Opolskie, niezależnie od miejsca rozgrywania meczu.

ZAKSA zaczyna mecz, my kończymy

Początek spotkania nie zwiastował wcale łatwego spotkania. Gospodarze weszli mocno w mecz i objęli prowadzenie 4:1. Chwilę nam zajęło odrabianie strat, bo po kilku minutach to wciąż miejscowi prowadzili 12:10. Jednak od tego momentu to drużyna KFC Gwardii Wrocław zaczęła dominować. Trzy punkty z rzędu i wyszliśmy na prowadzenie po raz pierwszy w meczu (13:12). W końcówce jeszcze docisnęliśmy i pierwszego seta wygraliśmy 25:19.

Drugi set przypominał bardziej spotkanie drużyn z dwóch różnych lig. Już na początku zbudowaliśmy sobie przewagę (7:3), której nie oddaliśmy do końca seta, a wręcz dodawaliśmy kolejne oczka. Prawdą okazało się stare porzekadło, że siatkówka to gra błędów. My popełnialiśmy ich znacznie mniej, dokładając do tego świetne rozegranie Jakuba Nowosielskiego. To było chyba kluczem do sukcesu w tym meczu. Kuba dystrybuował piłkę do wszystkich kolegów, dając każdemu szansę do ataku. Po dwóch setach aż 4 naszych zawodników miało 7 lub więcej punktów na swoim koncie. W dużej mierze dobre rozegranie sprawiło, że drugą partię wygraliśmy 25:16.

Miejscowi do końca grali jednak ambitnie. Sportową złość pokazali w trzeciej części spotkania. Był to bez wątpienia najbardziej wyrównany set w tym meczu. Od początku gra toczyła się punkt za punkt, a żadna z drużyn nie mogła zbudować dającej oddech przewagi. Wyrównanie było do samego końca. Najpierw to ZAKSA objęła prowadzenie 21:20, ale kolejne trzy punkty padły naszym łupem i wydawało się, że już możemy witać się z gąską. Miejscowi jednak zdołali doprowadzić do remisu 24:24, więc czekała nas gra na przewagi. Ostatecznie wygraliśmy trzeciego seta 27:25, a cały mecz 3:0.

Walka o podium

Trzy punkty wywiezione ze Strzelec Opolskich pozwalają nam utrzymać się na 4. miejscu w tabeli KRISPOL 1. Ligi. Nie dają nam one jeszcze awansu na ligowe podium, ale pozwalają o tym myśleć.

Tym bardziej że w najbliższy czwartek przyjeżdża do Wrocławia wicelider ligi LUK Politechnika Lublin. Zespół z Lubelszczyzny ma problemy z kontuzjami i w 2020 roku jeszcze meczu nie wygrał (trzy przegrane 2:3). My postaramy się o to, by po czwartkowym meczu ta sytuacja nie uległa zmianie. Jeśli uda nam się ich pokonać za pełną pulę, wejdziemy na ligowe podium.

O meczu z Lublinem będziemy jeszcze pisać więcej w następnym tygodniu. Teraz świętujemy bardzo dobry występ przeciwko ZAKSIE Strzelce Opolskie, a od jutra zaczynamy przygotowania do kolejnego meczu.

ZAKSA Strzelce Opolskie – KFC Gwardia Wrocław 0:3 (19:25, 16:25, 25:27)
MVP: Jakub Nowosielski
ZAKSA: Wójtowicz 11, Grygiel 10, Wóz 5, Zapłacki 5, Walawender 4, Kosian, Pilichowski (l.) oraz Czyżyk 3, Walczak 2, Smolarczyk 2, Bereza 1, Foltynowicz (l.).
Gwardia: Gromadowski 14, Lubaczewski 12, Szymeczko 12, Gibek 11, Olczyk 8, Nowosielski 2, Mihułka (l.) oraz Wnuk, Maćkowiak.

podziel się wpisem

zobacz również

Zapisz się do newslettera!